Zanim zaciągniesz kredyt... (II)
Eryk Kazanowski | NBPortal.pl | sekcja: Kredyty i pożyczki
Dodano: 2007-05-28 00:00:00
Rozpatrując koszt kredytu, należy wziąć pod uwagę wysokość oprocentowania plus prowizję, ale także - możliwych w wielu bankach - dodatkowych opłat. Czasami mają one związek np. z różnymi operacjami dokonywanymi "na kredycie", czasami mogą one różnie się nazywać, ale wciąż będą pozostawały realnymi pieniędzmi - naszym kosztem: np. opłata za ewentualną przedterminową spłatę całości lub części kredytu, za zmianę stopy procentowej ze stałej na zmienną, opłata za przewalutowanie kredytu, prowizja za wydłużenie okresu kredytowania - czasami różne i mnogie opłaty mogą sięgać kilkudziesięciu, czy nawet kilkuset złotych. Całkowity koszt kredytu to łączna kwota jaką musimy zapłacić w zamian za jego udzielenie - obejmująca nie tylko odsetki, lecz także właśnie wszystkie dodatkowe opłaty i prowizje - o to należy prosić konsultanta. I takiej informacji nalezy od niego zdecydowanie wymagać!
Myśląc o tym, jak spłacać kredyt należy dobrze zastanowić się nad własnymi możliwościami finansowymi. Można to robić w ratach równych, nazywanych annuitetowymi, albo malejących. Sposób pierwszy to jednakowe miesięczne obciążenie domowego budżetu, polecany kredytobiorcom o niższych, za to stałych i pewnych dochodach. Sposób drugi wydaje się korzystniejszy dla osób o wyższych dochodach, bo na początku spłat miesięczne obciążenie z tytułu rat pożyczki jest największe. Z czasem raty maleją, bo zmniejsza się kapitał i spada podstawa oprocentowania. Bywa także polecany osobom, które w niedalekiej przyszłości wybierają się na emeryturę albo czeka ich przerwa w stałych dochodach.
Oczywiście, żaden bank nie udzieli pożyczki nikomu "na piękne oczy". Wniosek kredytowy można dostać w oddziale banku lub np. stronach internetowych wielu banków. Przed udaniem się na podpisanie umowy, najlepiej dwa razy zapytać o dokumenty wymagane do jej zawarcia - różne banki mają różne wymagania - oraz te, które będziemy musieli mieć przy sobie podczas zawierania umowy. Mogą, i niektóre będą to: świadectwo z zakładu pracy o zatrudnieniu, niekiedy zaświadczenie o zarobkach z ostatnich miesięcy lub oświadczenie, że się takich nie ma, wyciąg z rachunku bankowego z ostatnich miesięcy, może wyciąg z karty kredytowej, w przypadku mężczyzn do 28 roku życia może to być książeczka wojskowa lub zaświadczenie o zwolnieniu ze służby, oczywiście dowód osobisty. Jeśli klient pracuje na umowę-zlecenie może spodziewać się obowiązku dołączenia oryginałów umów-zleceń, oświadczenia pracodawcy o perspektywie zatrudnienia, czy PIT-ów z ostatnich lat potwierdzonych przez Urząd Skarbowy. Jeśli natomiast kredytobiorca prowadzi działalność gospodarczą to mogą być wymagane: wpis do ewidencji działalności gospodarczej lub wypis z krajowego rejestru sądowego, REGON, NIP, zaświadczenie z ZUS o tym, że nie ma zaległości ze zobowiązaniami, formularze PIT i być może inne.
Zarówno przy kredycie konsumenckim, jak np. mieszkaniowym. aktualne będą dwie uwagi: należy pytać i dociekać wszelkich niejasności i nieścisłości - pamiętając, że to banki są dla klientów, a nie na odwrót. Druga ściśle wiążąca się z pierwszą to to, że z całą pewnością nie powinno się przystępować do zawierania umowy o kredyt, bez zapoznania się z Ustawą o kredycie konsumenckim, choćby z jej podstawowymi zapisami. Dlaczego to tak ważne? Bo to nasze pieniądze.

Inwestowanie
Oszczędności
E-finanse
Emerytura
Kredyty i pożyczki



