Zanim zaciągniesz kredyt... (I)
Eryk Kazanowski | NBPortal.pl | sekcja: Kredyty i pożyczki
Dodano: 2007-05-27 00:00:00
Przejrzeliśmy oferty, porozmawialiśmy z doradcami i spisaliśmy podstawowe zalecenia - swego rodzaju podstawowe vademecum potencjalnego kredytobiorcy. Warto poczytać i pomyśleć. Naprawdę bardzo poważnie. No dobrze. Załóżmy, że "klamka zapadła"... Kiedy faktycznie podejmiecie Państwo decyzję o zaciągnięciu kredytu, należy przystąpić do wstępnej analizy własnego portfela: trzeba zastanowić się, jakie są nasze możliwości finansowe, ile chcielibyśmy pożyczyć, oraz na jak długo. Jeśli taki plan jest gotowy można udać się na "rozpoznanie" oferty banków. To wręcz konieczność, ponieważ jest ona dość bogata - nie powinniśmy poprzestawać na wyborze banku, "który jest najbliżej", bo może się okazać, że ten dalej umiejscowiony oferuje dużo lepsze warunki np. spłaty kredytu. Samo rozpoznanie można przeprowadzić w Internecie, choć lepsze wydają się odwiedziny w samym oddziale - jest wtedy możliwość zebrania informatorów, regulaminów - słowem pełnej informacji o pożyczce, a także zasięgnięcia już pierwszej bezpośredniej porady u konsultanta zajmującego się kredytami.
Ktoś, kto wybiera się po pożyczkę do banku po raz pierwszy, prawdopodobnie czuje się mało pewnie, tym bardziej jeśli tematyka rzeczywistych stóp procentowych, oprocentowania, rat i spłat nie jest mu - delikatnie mówiąc - zbyt bliska. Dobrze byłoby więc, by już przed udaniem się na pierwszą wizytę w banku zasięgnąć porady zaufanej, zorientowanej osoby, która może zaciągała już podobną pożyczkę lub udać się do doradcy finansowego. Idealną wręcz sytuacją byłaby możliwość "zaciągnięcia" takiej osoby do banku, którego oferta wydaje się nam najatrakcyjniejsza lub dłuższa konsultacja z taką osobą po wizycie w banku. Konsultant bowiem prawdopodobnie będzie robił wiele, by zachęcić nas do skorzystania z usług. Tymczasem nie tylko nie wszystko może być jasne, ale także zasady umowy kredytowej, o których konsultant będzie mówił, prawdopodobnie będą wyglądały na nadzwyczaj atrakcyjnie, choć w rzeczywistości może być, niestety, zupełnie inaczej.
Ktoś, kto wybiera się po pożyczkę do banku po raz pierwszy, prawdopodobnie czuje się mało pewnie, tym bardziej jeśli tematyka rzeczywistych stóp procentowych, oprocentowania, rat i spłat nie jest mu - delikatnie mówiąc - zbyt bliska. Dobrze byłoby więc, by już przed udaniem się na pierwszą wizytę w banku zasięgnąć porady zaufanej, zorientowanej osoby, która może zaciągała już podobną pożyczkę lub udać się do doradcy finansowego. Idealną wręcz sytuacją byłaby możliwość "zaciągnięcia" takiej osoby do banku, którego oferta wydaje się nam najatrakcyjniejsza lub dłuższa konsultacja z taką osobą po wizycie w banku. Konsultant bowiem prawdopodobnie będzie robił wiele, by zachęcić nas do skorzystania z usług. Tymczasem nie tylko nie wszystko może być jasne, ale także zasady umowy kredytowej, o których konsultant będzie mówił, prawdopodobnie będą wyglądały na nadzwyczaj atrakcyjnie, choć w rzeczywistości może być, niestety, zupełnie inaczej.
Oferty banków, które przejrzeliśmy pod kątem kredytów, pożyczek gotówkowych bądź konsumenckich (nazewnictwo bywa różne) są podobne. Osoba zaciągająca pożyczkę sama określa jej cel konsumpcyjny: kupno lodówki, TV, lub inny. Okres kredytowania zależy od banku - maksymalnie najczęściej jest to okres roku, 2-3 lat, choć niektóre udzielają także kredytów na 4-5 lat. Niektóre z banków umożliwiają kredyt zarówno w PLN, jak i w euro, USD, frankach szwajcarskich - kredyt w innej niż polska waluta może być pozornie "tańszy" w spłacaniu, ale jest związany z ryzykiem kursowym. W niektórych bankach można także bezpłatnie złożyć zlecenie przelewu pożyczanej kwoty na konto lub zwyczajnie pobranie gotówki. Najistotniejsze jednak rzeczy to oczywiście wysokość pożyczki, maksymalna jej kwota, a przede wszystkim oprocentowanie - i tutaj już jest duża różnorodność.
Banki często ustalają minimalne sumy pożyczek, np. 1-2 tys. zł. Maksymalne natomiast kwoty to najczęściej krotności (np. dwunastomiesięcznych) dochodów klienta. Jeden z banków deklaruje, że kwota "maksymalna jest uzależniona od Twojej zdolności kredytowej i ustanowionych zabezpieczeń", inny, że "jeżeli jako kredytobiorca łączny występują dwie osoby - ich dochody są sumowane".
Oprocentowanie - to jedna z najważniejszych danych. Bank jest zobowiązany jednak podać klientowi rzeczywistą roczną stopę oprocentowania kredytu. Może się bowiem zdarzyć, że bank uwzględnia tylko koszt odsetek w swoim produkcie - nie odzwierciedlają one faktycznego kosztu kredytu co utrudnia porównywanie ofert. W wypadku oprocentowania, banki stosują także różne filozofie i różne warianty kredytów - jeden preferuje tylko stałe oprocentowanie, inny tylko zmienne, kolejny pozostawia tę decyzję klientowi i uzależnia oprocentowanie od długości spłaty zaciągniętej pożyczki, np. do roku -zmienne lub stałe, na dłuższy okres czasu - tylko zmienne. Wysokość oprocentowania kredytu wiąże się naturalnie z wysokością pożyczanej kwoty, ale nie tylko. Bardzo istotne są też inne czynniki, np. posiadanie rachunku w banku, w którym pożyczamy pieniądze, może być premiowane niższym oprocentowaniem kredytu. W jednym z innych banków z kolei stopa procentowa ustalana jest indywidualnie i uzależniona jest m.in. od okresu spłaty i oceny zdolności kredytowej klienta. Orientacyjnie możemy stwierdzić, że obecne oprocentowanie zmienne kredytów w złotych, waha się - od około 10% w przypadku pożyczek na krótszy okres czasu do ponad 23% przy kredytach na te najdłuższe. Niestety, nie ma się co oszukiwać - jest bardzo, bardzo drogo.
Naturalnie są także pożyczki tzw. sezonowe, okresowe. Są one oprocentowane atrakcyjniej (zwykle o 1-2% mniej) niż te będące w ciągłej ofercie banku, na preferencyjnych warunkach (np. wystarczy dowód osobisty i/lub inny dowód tożsamości, bądź zabezpieczenie w postaci posiadanego już długo konta w tym banku i inne), udzielane w ciągu kilkudziesięciu lub kilkunastu często godzin. Nie będziemy jednak poświęcali im więcej czasu, dlatego, że ich konstrukcja jest zbliżona do produktów standardowych z jednej strony, z drugiej chcąc omówić ich precyzyjnie należałoby każdemu z tych kilkudziesięciu produktów przyjrzeć się z osobna, tymczasem ich specyfika za kilka miesięcy mogłaby być już nieaktualna. Wracając więc do oprocentowania - sama wartość oprocentowania kredytu jest czynnikiem najbardziej kosztotwórczym, ale zaraz po tym nim klient powinien zainteresować się prowizją.
Jest na tyle istotna, że kredyt, z pozoru sądząc po oprocentowaniu np. 15%, wydaje się atrakcyjny, tymczasem, jego całkowity koszt będzie większy niż np. tego oprocentowanego w innym banku np.na 19%. Prowizja jest formą opłaty przygotowawczej. Banki stosują różne ich wysokości od 0,5% do nawet kilku procent (!).
Niestety, na tym wcale nie koniec powodów do rozmyślania. Bardzo ważną jest kwestia decyzji czy raty miałyby być malejące czy stałe. Ale rozpatrzyć trzeba także wiele innych spraw, m.in.: czy istnieje możliwość zmiany warunków umowy np. skrócenia okresu kredytowania, wysokości rat miesięcznych, możliwość jednorazowej spłaty całego kredytu, a także możliwość np. przewalutowania kredytu, czyli zmiany waluty w jakiej kredyt został zaciągnięty na inną, której relacja jest korzystniejsza.

Inwestowanie
Oszczędności
E-finanse
Emerytura
Kredyty i pożyczki



