Serwis Edukacji Ekonomicznej dofinansowany przez NBP

drukuj artykuł wyślij znajomemu komentarze:

Dzieci i pieniądze

Anna Seredyn | Oszczędności | Dodano: 2010-08-15

Jako rodzice chcielibyśmy, żeby nasze dziecko gdy dorośnie, umiało zadbać o finanse swoje oraz rodziny, którą założy. Chcielibyśmy również, żeby podejście naszych dzieci do pieniędzy (jaką rolę pełnią w naszym życiu, czy i w jakim stopniu są ważne) było właściwe, czyli zazwyczaj zbliżone do naszego własnego. Ale te dwa aspekty wychowania dzieci nie wydarzają się same.



Dziecko uczy się zaradności, oszczędności, gospodarności i odpowiedniego traktowania pieniędzy, tak samo jak innych umiejętności. Najpierw przez przykład rodziców, następnie przez obserwację postaw i zachowań rodziny, potem przez doświadczenia w grupie rówieśniczej. Bardzo istotne jest również osobiste doświadczenie.

Im wcześniej dziecko będzie miało okazję do uczenia się prawidłowych zachowań, tym szybciej nauka ta zacznie przynosić efekty.

Edukacja finansowa mojego syna zaczęła się nienajlepiej. Obserwując rzeczywistość zauważył, że jak się nie ma pieniędzy, to wystarczy w drodze z przedszkola, podejść do specjalnego okienka w ścianie i wyjąć pieniądze. Kompletnie nie łączył posiadania pieniędzy z tym, że żeby je mieć, trzeba je zarobić, a co gorsza, że nie jest ich nieograniczona ilość. Potem było doświadczenie z kieszonkowym, które początkowo wydawane było prawie od razu. Ale na całe szczęście syn dosyć szybko zauważył, że lepiej jest poczekać i zebrać odpowiednie środki na coś fajnego, na czym mu zależało. W odkładaniu pieniędzy na wyznaczony cel był konsekwentny i tak jest do dzisiaj. W nauce oszczędzania bardzo pomoże założenie dziecku konta osobistego w banku wraz z kontem oszczędnościowym. Konta młodzieżowe, często jako dodatek do konta rodziców, oferuje wiele banków. Przy okazji nastolatek będzie mógł się nauczyć jak korzystać z karty bankomatowej (czyli, że pieniędzy nie wyjmuje się po prostu ze „ściany" ale,  że najpierw muszą być środki na koncie), robić przelewy, czy w końcu -  zakupy przez Internet.

Poza umiejętnością oszczędzania i korzystania z rachunku bankowego, jest ważne żeby dzieci nauczyły się gospodarować pieniędzmi w życiu codziennym. Temat finansów rodziny nie powinien przebiegać z daleka od dziecka. Oczywiście nie we wszystkie tematy można dzieci włączać, ale powinny one brać udział w niektórych rozmowach (co najmniej przysłuchiwać się) o tym jak wygląda domowy budżet, jakie wydatki czekają naszą rodzinę. Na przykład czy i na jakie wakacje w tym roku możemy sobie pozwolić. Całą rodziną możemy podejmować część decyzji finansowych - chociażby czy kupujemy nowe kurtki na zimę dla wszystkich, czy coś do domu. Dzieci mogą również słuchać rozmów o kredytach, o tym w jaki sposób korzystamy z karty kredytowej. Warto także pokazać dziecku jak zapisujemy wydatki i zachęcić, żeby również samo takie zapiski prowadziło.

Kolejną wartościową lekcją są wspólne zakupy, szczególnie te większe w hipermarkecie. Wiadomo, że zakupy robione wspólnie z dziećmi trwają dłużej, są męczące i zazwyczaj oznaczają kupno kilku nieplanowanych i zbędnych rzeczy, na które daliśmy się naciągnąć. Ale warto przynajmniej od czasu do czasu zakupy zrobić razem. Wspólnie sprawdźmy co trzeba kupić i przygotujmy listę zakupów. A w sklepie - również wspólnie decydujmy, który konkretnie towar (producent, cena, wielkość opakowania) wkładamy do koszyka. Dzieci, szczególnie młodsze,  są bardzo podatne na reklamy, z czego wynika, że głównie reklamami, marką i opiniami kolegów kierują się wybierając produkty. Musimy dziecko nauczyć, że warto przeanalizować cenę, wielkość opakowania (czy tak duże opakowanie jest w naszym przypadku praktyczne). Pokażmy, gdzie na etykiecie jest cena jednostkowa (za kilogram lub litr) i jak może różnić się pomiędzy podobnymi produktami. Z drugiej strony warto także wytłumaczyć, że kupowanie na podstawie jedynie ceny nie oznacza wcale dobrego wyboru. Zwróćmy również uwagę dziecka na termin przydatności produktu do spożycia.

Ważnym etapem w edukacji finansowej jest czas studiów, szczególnie jeśli młody człowiek nie mieszka już z rodzicami lecz w akademiku lub w mieszkaniu studenckim. Co prawda jest to z reguły jeszcze życie na koszt rodziców, przynajmniej częściowo, ale trzeba już samodzielnie gospodarować tym co jest do dyspozycji: odkładać na wakacje, na bilet kwartalny, pamiętać o zapłaceniu rachunków, robić sensowne zakupy, radzić sobie z wydatkami nieplanowanymi. To częściowe usamodzielnienie się jest świetną lekcją zarządzania osobistym budżetem.

Umiejętność właściwego gospodarowania finansami to cecha pożądana przez ludzi w każdych czasach i dlatego warto zadbać, aby nasze dzieci tę umiejętność nabyły.

Źródło: opoka.org.pl

Komentarze

Ilość komentarzy: dodaj komentarz rozwiń wszystkie

Dodaj komentarz

wszystkie pola, oprócz adresu email, są wymagane
Newsletter Newsletter

Aktualności z Serwisu Edukacji Ekonomicznej prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Nowości z działu

Polecamy w serwisie

Ostatnio komentowane

Słownik pojęć ekonomicznych

Dictionary
alfabetycznie

a b c d e f g h i j k l m n o p r s t u w y z