Dwa oblicza średniowiecza
Maciej Zięba | | sekcja: Biznes a etyka
Dodano: 2007-05-28 14:45:22
Życie gospodarcze: Skąd się bierze dodatkowy pieniądz?
Skąd bierze się nadwyżka, którą otrzymuje pożyczkodawca? Pożyczyłem komuś 10, a otrzymuję od niego 11. Skąd bierze się owa dodatkowa jednostka? Był to podstawowy problem, który nurtował średniowiecznych filozofów i teologów rozważających problemy gospodarcze. Pamiętajmy, że pieniądza w obiegu jest wówczas mało, gospodarka jest statyczna i konserwatywna i rzeczywiście jest bardzo bliska gry o sumie zerowej - quasi-zero sum game, a dominującą ideą dla handlu jest ekwiwalencja, równowartość wymiany. To, niestety, sprzyja faktowi, że wszystkie rozważania o pożyczkach są prowadzone na abstrakcyjnych poziomach całkowicie oderwanych od praktyki.
Dodatkowy pieniądz nie może się przecież wziąć z niczego - twierdzą scholastycy - bo creatio ex nihilo zna tylko Bóg. Pieniądz nie ma też zdolności rozrodczych - nummus non parit nummos (pieniądz nie płodzi pieniądza). Dodatkowy pieniądz nie może być również otrzymany jako opłata za czas trwania pożyczki, gdyż czas jest własnością Boga, nie można więc pobierać opłaty za coś co nie jest twoją własnością. Te przesłanki prowadzą do konkluzji: „Pieniądze /../ wynaleziono głównie dla ułatwienia wymiany. Dlatego samo przez się jest niedozwolone brać zapłatę za użycie pieniędzy, a na tym właśnie polega lichwa" (Tomasz z Akwinu, Summa Theologiae II-IIae, q. 78). W ten sposób bankierstwo jednoznacznie utożsamiono z lichwiarstwem. Ale także kupiectwo uznawano za zawód podejrzany, jako zbliżony do bankierstwa i utrzymujący się z wymiany, nie z produkcji. Stąd też XIII-wieczne podręczniki dla spowiedników jako najbardziej podejrzaną grupę społeczną wymieniają te zawody, które utrzymują się z pieniędzy. Należą do niej: najemni żołnierze, wędrowni atleci, prostytutki oraz kupcy.
Jeszcze gorzej o kupcach wypowiada się Jakub de Voragine przytaczając średniowieczny pogląd, że Bóg stworzył trzy rodzaje ludzi: rzemieślników i chłopów (laboratores), aby pracowali, rycerzy (bellatores), aby ich bronili i księży oraz zakonników (oratores), aby modlili się za obie pozostałe grupy. Natomiast diabeł stworzył czwarty gatunek ludzi - kupców. To i tak nie najgorzej, jeśli zajrzymy do najwybitniejszego zabytku literatury średniowiecznej, całościowo opisującej ówczesny świat, do „Boskiej Komedii" Dantego. W tym kontekście zupełnie nas nie zdziwi fakt, że bankierów odnajdziemy siedzących w piekle. Są w nim jednak lepsze i gorsze miejsca. Miejsce bankierów będzie pomiędzy bluźniercami i sodomitami.
Pamiętajmy też, że kultura nadal ma charakter arystokratyczny, utracjuszostwo bywa w niej mylone z hojnością, zapobiegliwość z małodusznością, a praca zarobkowa bywa lekceważona.
Nie należy zatem się dziwić, że handlem a zwłaszcza bankierstwem parają się często niechrześcijanie (zwłaszcza żydzi), albo też mierni chrześcijanie dla których bogacenie się ważniejsze jest od dobrej reputacji. W ten sposób koło się zamyka, a negatywne stereotypy ulegają wzmocnieniu. Ekonomia przez wiele stuleci jawi się jako sfera niemoralna.
Średniowieczna rewolucja
Istnieje jednak i drugie oblicze średniowiecza o którym znacznie rzadziej się dziś pamięta. Demokratyczny kapitalizm, ekonomia przedsiębiorczości, wolnorynkowa ekonomia, czy jak jeszcze nazwiemy system ekonomiczny w którym obecnie żyjemy, to coś więcej niż własność prywatna plus wolna wymiana. Zakłada on zaufanie do ludzkiej racjonalności, wiarę w ludzką przedsiębiorczość i możliwość postępu, systematyczne wykorzystanie ludzkiej kreatywności, upowszechnienie wykształcenia, rozwoju badań teoretycznych i empirycznych.
Innymi słowy wolnorynkowa ekonomia to coś znacznie więcej niż pewna technika gospodarowania, przede wszystkim jest to pewna kultura. Taka kultura zostaje stworzona w średniowiecznej Europie, czyniąc ten - w skali świata - niewielki półwysep centralnym miejscem naszego globu.
Po pierwsze, system gospodarczy o którym mówimy, nie może powstać w skali księstwa, czy ich federacji - potrzebuje rozmiarów imperium, ale imperium spajanego nie przez legiony, czy kohorty, ale poczuciem wspólnej tożsamości. To właśnie średniowiecze z mozaiki plemion oraz nacji, kultur i religii, z konglomeratu lokalnych i udzielnych struktur politycznych stworzyło Europę. Trzy stulecia restaurowania rzymskiego cesarstwa, teraz jako regnum christianitatis, przez Karolingów i Ottonów, wspólna wiara, wspólny język elit, wspólny system edukacji, parusetletnia wspólnota kulturowa (architektura, muzyka, literatura, poezja) oraz otwarte granice stworzyły europejską tożsamość.
Po drugie, radykalna sekularyzacja świata stworzonego, dzielona wraz z judaizmem, pozwoliła - co unikalne w porównaniu z innymi kulturami - na badanie całej rzeczywistości. W XIII w. Tomasz z Akwinu pójdzie jeszcze dalej i - co również unikalne - odseparuje prawdy objawione od prawd poznawanych rozumem naturalnym, co w efekcie przyniesie rozwój nauk. Sprzyjać temu będzie również cała scholastyka niosąc z sobą niesłychaną precyzję definiowania pojęć, rozwój logiki, oraz publiczne dysputy przedstawicieli różnych szkół myślenia - pierwowzór dzisiejszego publikowania efektów swojej pracy przez uczonych.
Po trzecie, historyczna konkretność przyjścia na świat Chrystusa i jednostkowość tego faktu, pozwalają przekroczyć greckie umiłowanie bytów idealnych - idealnych brył i figur, i symetrii i harmonii oraz docenić rolę empirii. Wiek XII i XIII to okres rewolucji technicznej, w której szczególny udział mają cystersi, upowszechniającej w całej Europie zegary, szklane okna oraz okulary, młyny i wiatraki, stery i przekładnie, furgony i uprzęż, nowe technologie wytopu żelaza i obróbki kamienia.
Przekonanie, że Bóg stworzył cały świat w sposób racjonalny (Omnia in mensura, numero et pondere disposiusti - wszystko urządziłeś wedle miary, liczby i wagi, /Mdr 11.20/ to najczęściej komentowane zdanie przez średniowiecznych filozofów przyrody), pozwoliło na przezwyciężenie greckiego poglądu o istnieniu dwóch materii i opracowanie „teorii impetu", która antycypowała odkrycia Newtona.
Po trzecie, antyczna koncepcja czasu cyklicznego zostaje zastąpiona przez liniową. Od czasu przyjścia Chrystusa kolisty cykl wiecznych powrotów zostaje rozcięty, czas dzieli się na „przed" i „po" Chrystusie. Liniowo płynący czas wyzwala z determinizmu, oznacza zupełnie nowe podejście do odpowiedzialności, kreatywności, przedsiębiorczości, a także idei postępu.
Po czwarte, nacisk położony w chrześcijaństwie na fakt, że istotą moralności jest decyzja podejmowana w ludzki wnętrzu, utworzenie pojęcia „sumienia" zradykalizowało doświadczenie ludzkiej wolności - wyzwalając je z determinizmów zawartych w greckiej ananke, czy rzymskim fatum.
Po piąte, zaufanie do rozumu połączone z przekonaniem, iż pomimo wszelkich różnic socjalnych, że wszyscy ludzie są równi w Chrystusie, zaowocowało stworzeniem całkowicie oryginalnej idei bardzo powszechnej (i do XIII wieku bezpłatnej) edukacji, do której w znaczącym stopniu miały dostęp dziewczęta (n.b. socjalna, prawna, ekonomiczna, czy też polityczna pozycja kobiety była w XIII wieku bez porównania wyższa niż w XVII czy XIX-stuleciu ). Kiedy już rozwinął się system szkół parafialnych, utworzono przy katedrach biskupich system szkół katedralnych, a następnie powstały uniwersytety (w 1500 roku w Europie działało 80 uniwersytetów w których używano tego samego języka i kształcono według takich samych programów)
Po szóste, Europa u szczytu średniowiecza jest ogromną korporacją wielu mniejszych korporacji, można by rzec konfederacją 150 tysięcy parafii, będących, zwłaszcza na wsi podstawową strukturą, ale oprócz tego wspólnotami są cechy, gildie, uniwersytety, bractwa, miasta czy zakony. Tu w praktyce wykuwa się idea społeczeństwa obywatelskiego. Pozwolę sobie dodać, że mój powstały w 1216 Zakon od samego początku posiadał na wskroś demokratyczny system, podobny do systemu politycznego USA, tyle że zaczęło się to 560 lat wcześniej. A przecież dominikanie nie powstali w społecznej próżni, a ich oddziaływanie również nie dokonywało się w próżni społecznej.
Symboliczną datą niech będzie 1215 rok - czas obrad Soboru Laterańskiego IV. Pomiędzy wieloma innymi decyzjami sobór, primo, pod naciskiem papieża Innocentego III postępuje według zasady no taxation without representation - wzywając do uczestnictwa w obradach reprezentantów kapituł, których chciano obłożyć podatkiem na rozwój szkół katedralnych; secundo, wzmacnia autonomię uniwersytetów wobec władzy królewskiej i biskupiej; tertio, podkreśla zasadę prymatu sumienia - quidquid fit contra constientiam aedificat ad gehennam (cokolwiek czynisz wbrew sumieniu służy piekłu), quarto, co chyba najważniejsze, znosi obyczaj spowiedzi publicznej i wprowadza obowiązek spowiedzi indywidualnej, częściej sprawowanej. Ten zdawałoby się ściśle religijny przepis, ma brzemienne skutki dla zmiany mentalności Europejczyków. Od tego czasu bowiem Europa pogrąża się w introspekcji. Jej wszyscy mieszkańcy zaczynają regularne rozważania na temat: jaki użytek zrobiłem ze swojej wolności. W ten sposób w samorozumieniu się jednostek wolność i rozumność oraz godność i odpowiedzialność zostają niezwykle wzmocnione. Zwłaszcza, że - wiedząc o tym - wedle tego samego schematu analizują swe postępowanie kobiety i mężczyźni, chłopi i mieszczanie, rycerze i władcy. Ta rewolucja mentalna ściśle łączy się z poprzednimi - naukową, techniczną, edukacyjną oraz polityczną
Teza, którą chciałem przedstawić brzmi następująco: chrześcijanie przez pierwszych paręnaście stuleci nie rozumieli i nie cenili ekonomii. Zarazem jednak, wiara którą wyznawali, w ciągu tych parunastu stuleci radykalnie zmieniła samoświadomość jednostek i wykreowała instytucje, bez których powstanie demokratycznego kapitalizmu, czy też ekonomii przedsiębiorczości byłoby absolutnie niemożliwe.
1 Kobiety bywały nie tylko przywódcami armii, doradcami papieży, autorkami ksiąg i kompozytorami, ale bywały też kowalami i płatnerzami, jubilerami, ślusarzami, księgarzami i piwowarami (w średniowiecznej Anglii był to zawód niemal całkowicie sfeminizowany). Kobieta nie musiała przybierać nazwiska męża, zachowywała prawo własności do swego posagu i bez żadnych upoważnień mogła go reprezentować podczas transakcji handlowych. Wszystkie te prawa kobiety konsekwentnie tracą pod wpływem władz świeckich od drugiej połowy XVI w. po wiek XIX (zwłaszcza kodeks Napoleona).
2 Robert E. Moore autor książki „Pierwsza rewolucja europejska X-XIII wiek" pokazuje, że w tym okresie dokonują się następujące rewolucje: papieska, sądownicza, poznawcza, naukowa i edukacyjna, handlowa, rolna, państwowa, feministyczna, w transporcie i technologiach oraz w wojskowości.





