Słuszność prawa własności
Michał Wojciechowski | | sekcja: Biznes a etyka
Dodano: 2007-05-14 09:08:17
Trzeba zatem przypominać, że posiadanie dóbr materialnych jest podstawowym i głęboko uzasadnionym prawem człowieka. Stwierdzenia te mają oparcie tak naturze ludzkiej, jak w nauce chrześcijańskiej. Chociaż własność nie jest najwyższą wartością, a jej zdobywaniu oraz korzystaniu z niej mogą towarzyszyć nadużycia, trzeba uznać, że jej walor pozytywny zdecydowanie przeważa.
Chodzi tu o własność w szerokim znaczeniu, obejmującą wszelki majątek i dochody z pracy, ich trwałe posiadanie i możność swobodnego dysponowania nimi. Natomiast posiadania w sposób bezprawny nie nazywa się własnością.
Biblia o własności
Pismo Święte rzadko przemawia językiem ogólnym. Jeśli więc pytamy o stosunek Biblii do własności prywatnej, czy szerzej do własności jako pewnej wartości, formułujemy pytanie w języku dzisiejszym, a nie biblijnym. Znajdziemy jednak w Piśmie Świętym zupełnie wystarczające przesłanki do udzielenia odpowiedzi.
Mnogie teksty biblijne zakładają istnienie własności prywatnej jako zjawiska normalnego i powszechnego. Ludzie Biblii posiadają pola i domy, dziedziczą, sprzedają i kupują. Prawo do posiadania rzeczy i stosunki własnościowe nie są tezą, lecz oczywistym założeniem. Własność jest czymś w naturalny sposób prawomocnym.
Przykazanie siódme, „nie kradnij", wynika z istnienia i uznania własności. Stanowi więc mocny dowód, że wolą Bożą wyrażoną w natchnionym słowie biblijnym jest posiadanie przez ludzi dóbr ziemskich. Źródłem tych dóbr jest Bóg i on je powierzył człowiekowi, dając mu świat pod panowanie (Ps 115, 16n; por. Ps 8, 6; Rdz 1 i in.). Spotkamy też w Piśmie Świętym bezpośrednie deklaracje o prawie do własności.
W Jezusowej przypowieści o robotnikach w winnicy, jej właściciel mówi do człowieka, który spodziewa się za dniówkę dostać więcej niż umówionego denara: „Nie krzywdzę cię. Czyż nie na denara zgodziłeś się ze mną? Zabierz swoje i odejdź. Chcę temu ostatniemu dać jak i tobie. Czyż nie wolno mi zrobić, co chcę, z tym, co jest moje?" (Mt 20, 13-15). Występuje tu aprobata własności jako prawa do swobodnego dysponowania rzeczami. Przy okazji założono obowiązek przestrzegania umów. Jezus stanął po stronie właściciela - a co więcej, uczynił z niego pewien obraz samego Boga.
Jezus nie tylko zakładał prawo własności, ale i stosunki gospodarcze, które można by nazwać kapitalistycznymi. W przypowieści o talentach (Mt 25, 14-30) wzorem pozytywnym są ludzie, którzy powierzony im znaczny majątek, pięć czy dwa talenty (czyli mniej więcej tyleż milionów), z powodzeniem inwestują, zarabiając drugie tyle.
W Dziejach Apostolskich św. Piotr zganił niejakiego Ananiasza za to, że sprzedając pole i oddając część wpływów na potrzeby wspólnoty chrześcijańskiej, skłamał, udając, że daje wszystko. Podkreślił jednak przy tym, że przecież Ananiasz mógł gruntem i pieniędzmi swobodnie dysponować: „Gdy były twoje, były twoje, a sprzedane, czyż nie zależały od twego wolnego wyboru?" (Dz 5, 4). W oczach św. Piotra Ananiasz, nawet oddając wpływy ze sprzedaży, korzystał z nieskrępowanego prawa własności.
Argumentacja moralna i praktyczna
Zastanawiając się nad oceną własności prywatnej, chrześcijanie odwoływali się również do zasad ogólniejszych i do pożytków praktycznych.
Sprawiedliwość wymaga, by człowiek otrzymywał, co mu się należy. Prawo do własności prywatnej nie dotyczy samych rzeczy, lecz raczej człowieka, który ich potrzebuje i które uczciwie zdobył. Własność służy ludziom. Prawowita własność: wypracowana dzięki wysiłkowi, pomysłowości, umiejętnemu inwestowaniu, ponoszeniu ryzyka, czy też odziedziczona, nie może być niesprawiedliwie zabierana.
Własność zabezpiecza byt osoby. Człowiek bez własności jest nędzarzem, zagrożone jest jego życie. Zależy całkowicie od innych, nie jest więc wolny. Bez własności, wartości wyższe: życie, wolność i autonomia, godność, bezpieczeństwo, stają się więc po części fikcją. Myśli tego rodzaju sformułował Sobór Watykański II (Gaudium et spes 71).
Własność prywatna odpowiada indywidualnemu charakterowi ludzi, a zarazem bez własności nie da się utrzymać normalnych więzi międzyludzkich. Dotyczy to w szczególności rodziny. Jej istnienie wymaga pewnego trwałego zabezpieczenia materialnego i poczucia bezpieczeństwa pod tym względem.
Prawo własności jest podstawą życia gospodarczego. Jego celem jest zapewnienie ludziom dóbr materialnych, a więc własności w jakiejś formie. Własność prywatna najskuteczniej skłania do wysiłku. Skłania też do dobrowolnej współpracy między ludźmi i daje podstawę do korzystnej wymiany. Umożliwia wreszcie dawanie, wspomaganie bliźnich.
Z drugiej strony naruszanie własności prywatnej rodzi rozmaite złe skutki. Gdy kradzież staje się normą, gospodarowanie staje się niemożliwe, co prowadzi do społecznej katastrofy. Ograniczanie własności powoduje biedę, rozgoryczenie, oraz zniechęcenie do pracy, która nie daje trwałych owoców.
Własność wspólna też ogranicza jednostkę i stoi niżej od prywatnej. Tylko w pewnym zakresie ma uzasadnienie konieczny majątek państwa i stowarzyszeń. Już Arystoteles zauważył bowiem, że „wspólna własność wielu najmniej jest zadbana". Rozważał również tę kwestię św. Tomasz z Akwinu. Uznał on, że wspólność dóbr rodzi lenistwo i zrzucanie pracy na innych, a także prowadzi do walki o korzyści. Wiedzie to do nieładu, któremu zaradza się wprowadzając kontrolę i biurokrację; w rezultacie zbyt wiele władzy skupia się w rękach rządzących, co unicestwia wolność ludzką. W końcu zbiorowe posiadanie staje się przyczyną silnego niezadowolenia społecznego. Nie powinno więc wypierać własności prywatnej.
***
W świetle Biblii i tradycji chrześcijańskiej instytucja własności prywatnej jest więc rzeczą normalną i słuszną. Ma zakorzenienie w naturze ludzkiej i w prawie Bożym i należy ją chronić. Naruszanie własności prywatnej jest grzeszne i niesprawiedliwe.
Nauka Biblii o własności demaskuje niemoralny charakter panującego obecnie ustroju, który można nazwać biurokratycznym. Dobro państwa i jego aparatu przeważa w nim nad dobrem osób - także w sferze własności. Przeciwstawić by mu należało ustrój oparty na poszanowaniu własności - ale nie tylko dlatego, że ustrój taki przynosi korzyści, zachęcając do rozwoju gospodarczego, lecz przede wszystkim dlatego, że jest on moralnie słuszny. Dlatego jest i owocny.
Co ogranicza własność prywatną?
Kto jest płatnikiem składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne za osoby duchowne i kto finansuje składki
Świadczenie rehabilitacyjne dla osoby duchownej
Jak ZUS ustala podstawę wymiaru świadczeń chorobowych dla osób duchownych
Rodzaje ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenie zdrowotne, którym podlegają osoby duchowne
Jak obliczyć podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla osób duchownych
Jeszcze prawica czy już "pobożni socjaliści"





