słodki cukiereczek

KURSY E-LEARNING

Grosz do grosza, czyli jak inwestować
Zobacz wszystkie kursy

PREZENTACJE

Bank, pośrednicy finansowi
Zobacz wszystkie prezentacje

WYSZUKIWARKA

w całym serwisie
Szukaj

Czy posiadanie prowadzi do piekła?

Łukasz Adamski | Łukasz Adamski | sekcja: Biznes a etyka

Dodano: 2007-04-26 14:29:28

Od początku istnienia Chrześcijaństwa różne grupy społeczne próbowały zinterpretować naukę Jezusa w celu podparcia swojej ideologii. Świadczy to niewątpliwie o uniwersalizmie Pisma Świętego i jego Boskim pochodzeniu. Ciekawym paradoksem była sytuacja gdy bezbożnicy tacy jak marksiści czy faszyści podpierali się biblijnym autorytetem w celu usprawiedliwienia swoich zbrodniczych działań.

Teologia wyzwolenia siejąca zgorszenie w Ameryce Południowej opierała się na przesłaniu, iż Chrystus był pierwszym marksistą, który nakazywał żyć w komunie i pozbywać się własności prywatnej. Zwolennicy wizerunku "czerwonego Boga" podpierali się częstokroć fragmentem ewangelii o bogatym młodzieńcu:

"Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne. Jezus mu odpowiedział: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca swego i matkę swoja. On odrzekł: Od młodości przestrzegam tego wszystkiego. Jezus słysząc to, rzekł mu: Jednego ci jeszcze brak: sprzedaj wszystko, co masz i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie; potem przyjdź i chodź ze Mną. Gdy to usłyszał, mocno się zasmucił, gdyż był bardzo bogaty. Jezus zobaczywszy go takim rzekł: Jak trudno bogatym wejść do królestwa Bożego. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego"

(ŁK 18,18-25)

Bardzo łatwo bez spojrzenia na cały przekaz Dobrej Nowiny odnieść wrażenie, że Jezus naprawdę potępia bogactwo i własność prywatną. W jednym z wywiadów jaki przeprowadzałem prof. Michał Wojciechowski wyjaśnił, że w przypowieści nie chodzi o krytykę posiadania mamony a zbytnie przywiązanie do niej. Jeżeli więc przedkładanie majątku nad miłość do Boga jest grzechem, dotyczy również ludzi średnio i mało zamożnych. W takim wypadku czystym absurdem jest wyrzekanie się całego majątku, bo wtedy wszyscy musielibyśmy stać się ascetami co niewątpliwie doprowadziłoby do końca cywilizacji. Inne fragmenty Bożego przesłania uznają własność prywatną za błogosławieństwo. Człowiek dostał bowiem już w Księdze Rodzaju ziemię sobie poddaną. Nie samo bogactwo i racjonalne wykorzystywanie majątku niszczy osobę a pycha i chęć zysku ponad realizację człowieczeństwa. Socjalista powie jednak: No tak ,ale skoro Pan dał ziemię całej ludzkości nie należy ona do jednostki a do kolektywu!

W licznych fragmentach PŚ autor pokazuje jak Bóg obdarza ziemią poszczególne ludy co w końcu prowadzi do tego, że posiadaczem jest głowa rodziny. Przykładem takim może być oddanie Izraelitom kraju Kanaan, który został później rozdzielony dla poszczególnych klanów. Również Chrześcijanie jerozolimscy nie wybierali życia we wspólnocie ze względów ekonomicznych a religijnych. Zresztą dzisiaj również zakonnicy, żyją w swoistej komunie- sprzedając jednak swoje wytworzone dobra na wolnym rynku!. Bogacz, który oddaje pokłon mamonie a nie Bogu automatycznie staje się grzesznikiem nawet nie z powodów ekonomicznych a... religijnych. Człowiek taki jest po prostu poganinem czczącym złotego cielca.

"Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mole i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie natomiast skarby w niebie, gdzie mole ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie twoje serce."

(Mt 6,19)

Sam Jezus żył w ubóstwie nie z powodu obrzydzenia do majątku a raczej Boskiego uniżenia. Przecież gdyby nie istnieli bogacze, kto miałby realizować przykazania Jezusa o jałmużnie! Chrystus nie omijał szerokim łukiem przedsiębiorców. Był nawet krytykowany za zbyt częste obcowanie z nimi:

"Przyszedł Syn Człowieczy; je i pije, a mówią: To żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników"

(Mt 11,19)

W przypowieści o głupim bogaczu, Jezus nie potępia jej "bohatera" a raczej czuje do niego politowanie. Nędza duchowa zamożnych jest przedstawiona jako podstawa antykapitalistyczna. Bowiem nie potrafią oni zagospodarować daru Bożego jakim jest urodzaj ziemi. Marksiści często powołują się na cytat:

"Ci wszyscy, co uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i  dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeb"

(DAp 2,44-45)

Jednak już św. Tomasz z Akwinu jak i św. Augustyn potępili pogląd , że posiadacze dóbr nie wejdą do Królestwa Niebieskiego. Św. Tomasz napisał w Sumie Teologicznej : " Są to heretycy, bo się odgradzają od Kościoła myśląc, iż korzystający z tego, czego oni sami są pozbawieni, nie mogą się niczego spodziewać. Błędnym jest więc twierdzenie, ze nie wolno człowiekowi posiadać własności". Głównym argumentem przeciwko pojmowaniu Jezusa jako socjalisty jest treść przykazań- "Nie kradnij" i "Nie pożądaj rzeczy bliźniego swego". W "idealnym" ustroju marksistowskim czego nie wolno kraść, skoro wszystko jest wspólne?

Uważam że w dzisiejszych czasach namnożyło się w...
Uważam że w dzisiejszych czasach namnożyło się wielbłądów, którzy w nieuczciwy sposób zdobywają swoje majętności. Ludziom chorym...
2007.06.26 10:46
leosia
Designed byDesigned by f.k.anda
Mapa SerwisuMapa Serwisu Kanały RSSKanały RSS O serwisieO serwisie KontaktKontakt