Serwis Edukacji Ekonomicznej dofinansowany przez NBP

drukuj artykuł wyślij znajomemu komentarze:

Gospodarka: liberalizm czy wolność?

Michał Wojciechowski | Etyczny biznes | Dodano: 2007-07-12

Wolność gospodarcza jest pewnym aspektem wolności w ogóle. Żeby ją dobrze zrozumieć i uzasadnić, trzeba najpierw przyjrzeć się tej ogólnej stronie wolności. Biblia i tradycja chrześcijańska cenią wolność. Jak ją pojmują? Przede wszystkim jako wyzwolenie. Modelowym przykładem jest wyzwolenie Izraelitów z Egiptu, opisane w Księdze Wyjścia. Żyli oni tam we względnym dobrobycie, ale byli ofiarami przemocy i wyzysku. Wyzwolenie stało się też obrazem zbawienia w ogóle, gdyż "odkupienie" oznacza dosłownie wykupienie z niewoli.

Oznacza to, że wolność pojęta była głównie jako usunięcie niesprawiedliwych ograniczeń, przeciwieństwo niewolnictwa. Wobec greckiego pojęcia wolności, zakładającego postępowanie według swojej woli, Biblia jest ostrożniejsza; święty Paweł stwierdza, że człowiek jest z natury wolny, że Duch Boży daje wolność (2 Kor 3, 17), ale zarazem ostrzega, iż wprawdzie wszystko wolno, lecz nie wszystko przynosi korzyść (1 Kor 6,12). Będąc powołanym do wolności nie należy wybierać zła, które jest w istocie zniewoleniem (Ga 5,13; por. J 8, 34; 2 P 2,19).

W nowszych czasach Kościół odniósł się jednak krytycznie do rozmaitych form liberalizmu, chociaż jego głównym hasłem jest właśnie wolność ludzka. Słowo "liberalizm" pochodzi od łacińskiego liber, "wolny". Czyżby sprzeczność? Jednak nie.

Co innego bowiem wolność, jako pewna wartość, co innego liberalizm, ideologia nadbudowana nad nią. Dochodzi wtedy do tego, że wolność staje się wartością najwyższą i przedmiotem kultu. Wolności potrzebujemy, takiego liberalizmu niekoniecznie. Można bronić wolności nie będąc liberałem. Inaczej mówiąc, liberałowie dzielą się na tych, którym chodzi o wolność, i na tych, którym chodzi o liberalizm.

W liberalizmie wystąpić może bowiem wysunięcie wolności nad inne wartości i nad prawa innych ludzi, nawet nad ich życie (w imię "wolności wyboru" pozwala się wtedy zabijać dzieci nienarodzone). Może też nastąpić zniekształcenie rozumienia wolności. Dzisiaj tak zwany liberalizm akcentuje zazwyczaj swobodę obyczajową, natomiast toleruje ograniczenie wolności gospodarczej i politycznej przez biurokrację państw czy UE. W rezultacie zwolennikowi wolności gospodarczej zrobiło się dość niezręcznie przyznawać się do liberalizmu.

Lepiej więc mówić o wolności. Czym ona jest? Według Monteskiusza, wolność to dobro, które daje dostęp do innych dóbr (wielu dóbr, bo nie jest tak, by dobro było tylko jedno, zaś podążanie za nim miałoby zniewalać; mamy wybór!). Inna odmiana tego określenia głosi, że wolność to możność czynienia tego, co czynić powinniśmy (bo nie jest przecież ograniczeniem wolności zakaz szkodzenia innym). Jest to ujęcie trafne i zgodne z intuicją chrześcijańską, która łączy wolność z nakierowaniem ku dobru i prawdzie (por. encyklika Libertas Leona XIII z 1888 roku). Monteskiusz to klasyk liberalizmu, ale dzisiejsi postępowcy podający się za liberałów oczywiście tak wolności nie rozumieją, ani też definicji Monteskiusza nie cytują.

Co to oznacza dla rozumienia wolności gospodarczej, czyli wolności w sferze dysponowania dobrami materialnymi, swoją własnością? Nie polegałaby ona na prawie czynienia z rzeczami, co się komu żywnie podoba, lecz na stworzeniu możliwie wielu możliwości ich dobrego wykorzystania. Wolność wymaga przestrzeni do działania.

Naruszają więc wolność człowieka wszelkie ograniczenia, które są zbędne, a nie tylko takie, które są wprost szkodliwe i złośliwe. Jeśli teraz przejść od teorii do praktyki, nasuwają się oczywiste wnioski: wolności gospodarczej jest dziś mało. Dotyczy to ustroju znacznej większości państw świata, w tym oczywiście Polski i UE.

Ograniczenia polegają na ogromnej liczbie przepisów, jakie pod pozorem troski o gospodarkę produkuje biurokracja. Należą też do nich wysokie podatki, gdyż trudno mówić o wolności dysponowania dobrami materialnymi oraz owocami pracy, jeśli połowa z nich trafia do tak zwanego sektora publicznego, który dzielą urzędnicy. Dzisiejsze gospodarowanie przypomina w rezultacie marsz po labiryncie kolczastych drutów, gdzie co chwila trzeba płacić myto lub karę, a kto druty przecina, uznawany jest za przestępcę.

Prawodawstwo państwowe powinno zatem stwarzać warunki dla wolności, a nie ją ograniczać. Pewne ramy prawne są oczywiście konieczne dla bezpieczeństwa tak osób, jak gospodarowania - bez bezpieczeństwa trudno bowiem mówić o wolności. Te ramy nie powinny jednak być, tak jak obecnie, za wąskie.

Wolność gospodarcza wymaga w szczególności ochrony własności prywatnej. Jak to stwierdził Sobór Watykański II: Własność prywatna lub pewne dysponowanie dobrami zewnętrznymi dają każdemu przestrzeń koniecznie potrzebną dla autonomii osobistej i rodzinnej, i należy je uważać za poszerzenie niejako wolności ludzkiej (Gaudium et spes czyli KDK, nr 71, zacytowane w encyklice Centesimus annus nr 30; por. cytat z tej encykliki, nr 48, w Katechizmie Kościoła Katolickiego nr 2431).

Skoro naturze ludzkiej właściwa jest wolna wola i dążenie do wolności, każdy powinien mieć między innymi prawo do własności, a więc zarazem do inicjatywy gospodarczej i do owoców własnej pracy. Zabezpieczają one wolność i godność człowieka (por. Katechizm Kościoła Katolickiego nr 2402). O tym prawie człowieka mało jednak się słyszy...

Jak widać, postulat wolności gospodarczej znajduje wsparcie w oficjalnych dokumentach Kościoła katolickiego. Wolność była szczególnie ważna w nauczaniu Jana Pawła II, który bronił wolności osoby ludzkiej w rozmaitych sferach: religijnej, politycznej i właśnie ekonomicznej.

I tak w encyklice Sollicitudo rei socialis (1987) Jan Paweł II stwierdził: prawo do inicjatywy gospodarczej jest ważne nie tylko dla jednostki, ale także dla dobra wspólnego (...) negowanie tego prawa, jego ograniczanie i imię rzekomej "równości" wszystkich w społeczeństwie (...) niszczy przedsiębiorczość, czyli twórczą podmiotowość obywatela (nr 15).

Przedstawiając encyklikę Centesimus annus (1991) postawił kropkę nad "i": Wolność ekonomiczna jest aspektem ludzkiej wolności (...) który nie może być odłączony od innych jej aspektów. W tejże encyklice czytamy: Lekceważenie natury człowieka, stworzonego do wolności, jest nie tylko niedozwolone z punktu widzenia etycznego, ale i praktycznie niemożliwe (nr 25). Nie ma "ucieczki od wolności", także w sferze gospodarczej, chyba że w moralną i ekonomiczną ruinę.

W tej encyklice znajduje się więcej uwag na temat wolności gospodarczej. Nr 35: Współczesna ekonomia przedsiębiorstwa zawiera aspekty pozytywne, których korzeniem jest wolność osoby, wyrażająca się w wielu dziedzinach, między innymi w dziedzinie gospodarczej. Ekonomia bowiem jest jedną z dziedzin wielorakiej ludzkiej działalności i podobnie jak w każdej z nich obowiązuje w niej prawo do wolności oraz obowiązek odpowiedzialnego z niej korzystania.

Ze względu na czynnik wolności, wolnej ludzkiej inicjatywy w dziedzinie gospodarczej system zwany kapitalistycznym, albo lepiej wolna gospodarka, jest lepszy dla krajów dążących do dobrobytu (nr 42). Natomiast tak zwany socjalizm jest oparty na błędnej ocenie natury ludzkiej i tym samym bardzo szkodliwy (nr 13 i 24).

Urządzenie społeczeństwa w sposób moralnie słuszny, respektujący naturę i godność człowieka, przynosi zarazem owoce na płaszczyźnie materialnej. Stwierdza Papież: Wydaje się, że zarówno wewnątrz poszczególnych narodów, jak i w relacjach międzynarodowych wolny rynek jest najbardziej skutecznym narzędziem wykorzystania zasobów i zaspokajania potrzeb (nr 34).

Argument praktyczny jest jednak sam w sobie zupełnie niewystarczający: Formę odpowiedzi na komunizm stanowi społeczeństwo dobrobytu albo społeczeństwo konsumpcyjne. Dąży ono do zadania klęski marksizmowi na terenie czystego materializmu, poprzez ukazanie, że społeczeństwo wolnorynkowe może dojść do pełniejszego aniżeli komunizm zaspokojenia materialnych potrzeb człowieka, pomijając przy tym wartości duchowe (nr 19). Tak argumentuje się dzisiaj często na rzecz liberalizmu gospodarczego. Wyższość wolności gospodarczej nad totalitaryzmem i biurokracją jest jednak najpierw moralna

Komentarze

Ilość komentarzy: dodaj komentarz rozwiń wszystkie

Dodaj komentarz

wszystkie pola, oprócz adresu email, są wymagane
Newsletter Newsletter

Aktualności z Serwisu Edukacji Ekonomicznej prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Nowości z działu

Polecamy w serwisie

Ostatnio komentowane

Słownik pojęć ekonomicznych

Dictionary
alfabetycznie

a b c d e f g h i j k l m n o p r s t u w y z