Ekonomia od A do Z: Przewaga komparatywna i przewaga absolutna
Jan Kozak | Jan Kozak | sekcja: Ekonomia od A do Z
Dodano: 2007-11-21 16:24:19
Z ekonomicznego punktu widzenia prawdziwą korzyścią handlu międzynarodowego jest możliwość importu, a nie eksportu.
Korzyść, jaką przynosi nam wymiana jednego dobra za inne, w każdym przypadku jest pochodną dobra otrzymanego, a nie danego.
To stwierdzenie Jamesa Stuarta Milla podkreśla fakt, że dzięki specjalizacji kraje mogą produkować więcej, co jest optymalne dla obu stron. Dzieje się tak nie tylko wtedy, gdy jedno państwo produkuje część dóbr taniej, a część drożej, niż inne, ale również wtedy, gdy poziom rozwoju jakiegoś kraju pozwala mu wszystkie dobra produkować taniej. Nawet w takiej sytuacji specjalizacja jest opłacalna dla obu stron.
By wyjaśnić dlaczego tak się dzieje posłużymy się dwoma modelami.
Przewaga absolutna.
Pierwszy, tzw. model przewagi absolutnej przedstawia sytuację, w której z dwóch krajów, nazwijmy je Rowelandia i Autolandia, pierwszy taniej produkuje rowery, a drugi, samochody.
Przyjmijmy dla ułatwienia, że oba kraje mają po 1000 pracowników. Jeżeli nie prowadzą wymiany handlowej to połowa pracowników jest zatrudniona w przemyśle rowerowym, a druga połowa w przemyśle samochodowym (dla uproszczenia zakładamy, że istnieją tylko te dwa przemysły).
Wyprodukowanie samochodu w Rowelandii, wymaga 50 pracowników, zaś w Autolandii - 25. Koszt wyprodukowania roweru, określony ilością pracowników, których trzeba zatrudnić, to odpowiednio 10 i 20. Oznacza to, że w przypadku, gdy kraje nie handlują, to mogą wyprodukować w sumie 30 samochodów i 75 rowerów.
-
Samochody
Rowery
Rowelandia
10
50
Autolandia
20
25
razem
30
75
Jeżeli podejmą wymianę handlową i każdy z krajów wyspecjalizuje się w produkcji tego dobra które produkuje taniej (Rowelandia - rowerów, a Autolandia - samochodów), to w sumie będą mogły wyprodukować więcej, co da im możliwość podziału zysków - dodatkowych dziesięciu samochodów i dwudziestu pięciu rowerów.
-
Samochody
Rowery
Rowelandia
0
100
Autolandia
40
0
razem
40
100
Pozostaje jeszcze pytanie, jak zyski są dzielone. Handel zachodzi wtedy, gdy państwa mogą importować nie drożej, niż produkując samemu. Znaczy to, że Rowelandia nie odda za dodatkowy samochód więcej niż pięć rowerów (z tylu musi zrezygnować aby samodzielnie wyprodukować dodatkowe auto), a Autolandia wymieni rower za najwięcej 4 samochody. Rzeczywista stopa wymiany zależy jednak od preferencji nabywców w obu krajach i znajduje się między tymi skrajnymi wartościami.
Przewaga komparatywna.
W tym modelu jedno z państw ma absolutną przewagę w produkcji obu dóbr (co znaczy, że oba jest w stanie wyprodukować taniej).
Niech tym razem dwa państwa nazywają się Północ i Południe.
W obu istnieją tylko dwa przemysły komputerowy i bananowy. Oba dysponują tysiącem pracowników.
Północ do wyprodukowania komputera potrzebuje czterech pracowników, Południe, mniej wydajne, aż pięćdziesięciu. Do wyprodukowania tony bananów Północ potrzebuje również czterech pracowników, Południe zaś pięciu.
Jeżeli oba państwa pozostają w autarkii, to dzieląc zasoby produkcyjne po połowie między przemysł bananowy i komputerowy, Północ może wyprodukować 125 komputerów i 125 ton bananów, Południe, może samodzielnie wyprodukować 10 komputerów i 100 ton bananów.
-
Komputery
Banany
Północ
125
125 t
Południe
10
100 t
razem
135
225
Nawiązanie stosunków handlowych i specjalizacja pozwoli obu państwom na odniesienie korzyści. Północ może zaangażować większość swoich zasobów (800 pracowników) do produkcji komputerów, Południe zaś przechodzi do produkcji wyłącznie bananów:
-
Komputery
Banany
Północ
200
50
Południe
0
200 t
razem
200
250 t
W ten sposób zwiększona zostaje całkowita produkcja. Jest ona dzielona, podobnie, jak w przypadku poprzednim, zależnie od preferencji konsumentów w obu krajach, ale w granicach opłacalności wymiany.
Dlaczego mówimy o przewadze komparatywnej? Chodzi o to, że jakkolwiek Północ ma przewagę absolutną w produkcji obu dóbr, to Południe taniej (relatywnie) produkuje banany, a Północ komputery. Kraje zyskują dlatego, że każdy z nich specjalizuje się w tym, w czym ma przewagę komparatywną.





