Ekonomia od A do Z: Optimum Pareto, dylemat więźnia
Jan Kozak | Jan Kozak | sekcja: Ekonomia od A do Z
Dodano: 2007-10-02 23:25:19
Vilfredo Pareto był włoskim ekonomistą żyjącym na przełomie XIX i XX wieku. Wymyślił on następujące kryterium oceny. Sytuacja jest optymalna, jeżeli nie można poprawić położenia (użyteczność) ani jednej osoby bez pogarszania położenia którejkolwiek z pozostałych.
Oczywiście, jeżeli możliwa jest poprawa sytuacji chociaż jednej osoby bez pogarszania sytuacji innych, to taka zmiana jest jednoznacznie korzystna.
Kryterium to bywa używane do oceny działań państwa. Bardzo trudno jednak wskazać sytuacje, w których zmiana sytuacji jednej z grupy nie zmienia położenia pozostałych. W praktyce za korzystne uważa się takie rozwiązanie, które powoduje większą poprawę położenia jednych, niż pogorszenie położenia innych. Innymi słowy, użyteczność takiego rozwiązania powinna być bezwzględnie dodatnia.
Naturalnie obiektywna ocena tego, co jest większą poprawą, a co mniejsza poprawą,jest dyskusyjne. Różne grupy społeczna mają na ten temat różne poglądy. Ostateczne decyzje muszą więc siłą rzeczy mieć charakter arbitralny, nie wszyscy się z nimi zgadzają.
Najlepszą ilustracją zastosowania tej teorii jest tzw dylemat więźnia.
Jeżeli dwóch więźniów jest zagrożonych karą pozbawienia wolności, której długość zależy od tego, jakie zarzuty zostaną im udowodnione (dowodem mogą być tylko zeznania drugiego - jedynego świadka):
- Jeżeli jeden zezna przeciw drugiemu, a drugi nie - wówczas pierwszy dostanie 3 lata więzienia (złagodzenie kary), a drugi 10
- Jeżeli obaj złożą zeznania przeciw sobie, obaj dostaną po trzy lata
- Jeżeli nie będą zeznawać przeciw sobie, nic nie zostanie im udowodnione i pozostaną na wolności.
Oczywiście najkorzystniejsze (i to w sensie Pareto) jest ostatnie rozwiązanie, jednak by je osiągnąć potrzebna jest kooperacja. W sytuacji, gdy więźniowie nie mogą się porozumieć, najprawdopodobniej obaj będą zeznawać, bo nie zeznawanie połączone jest z ryzykiem dłuższej odsiadki.
Zastosowanie tej teorii znaleźć można w gospodarce. Dotyczy to zwłaszcza tzw. dóbr publicznych - ponieważ do wytworzenia ich potrzebna jest współpraca, to ktoś - np. państwo, musi taką współpracę skoordynować, a czasem ją wymusić. Jeżeli z dostarczanych usług można korzystać nie płacąc za nie (jak np. bezpieczeństwa zapewnianego przez policję), to motywacja do niepłacenia jest duża. Tymczasem, do utrzymania policji konieczne są środki, jeżeli ich nie będzie - obniży się poziom bezpieczeństwa. Zatem dla wspólnego dobra wszyscy powinni współpracować i solidarnie płacić. W tym miejscu wkracza najczęściej państwo, z jednej strony organizując aparat policyjny, a z drugiej, zapewniając mu środki dzięki przymusowym podatkom.





