Historia polskiej gospodarki (2)

Autor: Marcin Szaleniec | Historia ekonomii | Data publikacji: 2009-08-20

Klęska, jaką były rozbiory nie przerwała unowocześniania Polski, zapoczątkowanego już za czasów saskich. Ziemie pod trzema różnymi zaborami rozwijały się jednak w odmienny sposób, co było przyczyną szeregu problemów po odzyskaniu niepodległości. Mimo wielu wysiłków, II Rzeczpospolitej nie udało się do końca przezwyciężyć zaszłości po zaborcach. Imponującym sukcesom towarzyszyły gorzkie porażki.

Zaborcy podzielili jednolity wcześniej obszar gospodarczy granicami celnymi, które zresztą na początku XIX w. często się jeszcze zmieniały. Sytuacja ustabilizowała się dopiero po Kongresie Wiedeńskim w 1815, na którym centralną część Polski przyznano Rosji jako autonomiczne Królestwo Polskie. Ministrem Skarbu został w nim książę Ksawery Drucki-Lubecki. Prowadził politykę protekcjonistyczną, starał się utrzymywać wysokie cła na towary przemysłowe i rozwijać rodzimy przemysł. Rozbudowano hutnictwo w Zagłębiu Staropolskim, wybudowano Hutę Bankową w Dąbrowie Górniczej. Inwestycje zostały gwałtownie zahamowane w 1830 r. z powodu klęski powstania listopadowego. Niemniej, Królestwo stało się najbardziej uprzemysłowioną częścią Imperium Rosyjskiego.

Gorzej wyglądała sytuacja w zaborze pruskim. Antypolska polityka rządu pruskiego sprawiła, że posiadające stare tradycje wielkopolskie zakłady włókiennicze straciły rynki zbytu. Tkacze masowo przenosili się na wschód, do zaboru rosyjskiego. Ogółem, w latach 1815 - 1830 do Królestwa Polskiego przybyło 30 tys. wielkopolskich rzemieślników, którzy położyli podstawy pod łódzki okręg przemysłowy. Wielkopolska i Pomorze stały się rolniczym zapleczem Niemiec. Dynamicznie rozwijał się za to przemysł ciężki Górnego Śląska, np. w połowie XIX w. region ten dostarczał 40 proc. światowej produkcji cynku. Galicja, czyli zabór austriacki, pozostawała terenem zacofanym, zdominowanym przez rolnictwo i drobny przemysł. Dopiero pod koniec XIX w. rozwinął się tam przemysł naftowy.

Podczas I wojny światowej ziemie polskie stały się terenem bitwy pomiędzy armiami Niemiec, Austrii i Rosji. Walki, deportacje i rekwizycje zrujnowały przemysł i rolnictwo, wyrąbano 2,5 mln ha lasów. Oblicza się, że na koniec wojny moce produkcyjne terenów Królestwa Polskiego wynosiły 20 proc. wielkości przedwojennych, a zatrudnienie tylko 15 proc. Mniej ucierpiała Galicja, a w zaborze pruskim wojna przyniosła nawet pewną koniunkturę. A potem nadeszła niepodległość.

Odrodzona Rzeczpospolita składała się z trzech, nieprzystających kawałków. Brakowało połączeń kolejowych pomiędzy poszczególnymi częściami kraju, za to pod dostatkiem było tych z państwami zaborczymi. Podobnie było z powiązaniami gospodarczymi. Co gorsza, w latach 1918-21 Polska prowadziła wyniszczającą wojnę z bolszewikami rosyjskimi.

Powojennej odbudowie towarzyszyła wysoka inflacja, która w 1923 r. przeszła w hiperinflację i zupełnie zdezorganizowała życie gospodarcze. W 1924 r. rząd premiera Władysława Grabskiego podjął serię reform. Obcięto wydatki budżetowe (m. in. zlikwidowano dopłaty dla kolei), ograniczono biurokrację i nałożono dodatkowe podatki na kapitał, a przede wszystkim przeprowadzono reformę walutową. Niewiele wartą markę polską zastąpił złoty (1,8 mln marek za 1 złoty). Emisją nowych pieniędzy zajął się niezależny od rządu Bank Polski.

Lata 1926-1930 to czas ministra przemysłu i handlu Eugeniusza Kwiatkowskiego. Przyczynił się do rozbudowy portu w Gdyni, opowiadał się za rozwojem handlu morskiego, ograniczeniem roli państwa w gospodarce. W latach 1926-1929 tempo rozwoju gospodarczego Polski wynosiło średnio 11 proc. rocznie. Spośród ważniejszych krajów szybciej rozwijała się jedynie Japonia.

Niestety, na początku lat '30 przez świat przetoczył się Wielki Kryzys. Nie ominął on także gospodarki polskiej. W roku 1932, w samym dnie Kryzysu, produkcja przemysłowa wyniosła zaledwie 54 proc. wielkości z 1929 roku. Szalało bezrobocie. Aktywniejszą walkę z kryzysem podjęto dopiero w 1932 roku. W 1936 roku pod przewodnictwem Kwiatkowskiego opracowano nowy program gospodarczy rządu. Przewidywał on forsowne uprzemysłowienie kraju i rozbudowę sił zbrojnych. W 1937 roku rozpoczęto budowę Centralnego Okręgu Przemysłowego (COP). Realizację ambitnych planów przerwała II wojna światowa.

Ogólny bilans gospodarczy II Rzeczpospolitej był pozytywny. Choć produkcja przemysłowa na ziemiach polskich w 1939 roku była niewiele wyższa niż w 1913 r., nie można powiedzieć, że przez cały okres międzywojenny panowała stagnacja. Polska musiała nie tylko odbudować się po wojennych zniszczeniach, ale i zjednoczyć trzy części kraju. Połowa lat międzywojennych przypadła na okresy światowego kryzysu, a początkowe lata niepodległości upłynęły na wojnach o granice. Gdy tylko warunki zewnętrzne były sprzyjające, gospodarka rozwijała się bardzo szybko.

Artykuł powstał przy wykorzystaniu książki Józefa Dudy i Ryszarda Orłowskiego Gospodarka Polska w dziejowym rozwoju Europy (do 1939 roku), Wydawnictwo UMCS, Lublin 1999


Copyright © by NBPortal.pl

Udostępnij w : Wyślij znajomemu



Rozwijaj z nami największy portal katolicki Opoka.org.pl

Wspieram Fundację Darczyńcy

Partner Fundacji:

Partnerzy naukowi:

Wsparcie modlitewne:

Newslettery: