To dopiero był szok! (naftowy)
Wojciech Majerkiewicz | NBPortal.pl | sekcja: Rynki
Dodano: 2007-12-07 04:40:36
Szok naftowy to potoczne określenie kryzysu energetycznego wywołanego znacznym zmniejszeniem podaży ropy naftowej lub gwałtownym wzrostem jej ceny. Jego następstwem jest zwykle recesja, czyli ujemny wzrost gospodarczy. Na przykład w efekcie wzrostu cen ropy drożeje wytwarzana z niej energia elektryczna, a w efekcie w górę idą także koszty produkcji. Z kolei dla konsumentów wyższe ceny ropy oznaczają droższe paliwo na stacjach benzynowych, co prowadzi do pogorszenia ich nastrojów i skłania do ograniczenia innych zakupów.
Do lat 70-tych XX wieku problemy z zaopatrzeniem w surowce energetyczne pojawiały się kilkakrotnie, zwłaszcza w okresie wojen arabsko-izraelskich w roku 1956 i 1967, gdy wstrzymano żeglugę tankowców w Kanale Sueskim. Były jednak krótkotrwałe i nie miały większego wpływu na światową gospodarkę. Generalnie jednak tania energia była motorem boomu jaki nastąpił w świecie zachodnim w pierwszych dziesięcioleciach po zakończeniu II wojny światowej. Cena ropy rzadko przekraczała poziom trzech dolarów za baryłkę, czyli nieco powyżej dziesięciu według obecnej siły nabywczej amerykańskiej waluty, a w latach 60-tych jeszcze spadła.
Tak niski poziom był możliwy dzięki szybkiemu wzrostowi eksportu taniej ropy z rejonu Zatoki Perskiej. Główni producenci już w roku 1960 roku powołali Organizację Krajów Eksportujących Ropę Naftową - OPEC w celu wspólnego ustalania wysokości produkcji i cen, ale ich wysiłki początkowo nie przynosiły rezultatu, mimo rosnącego popytu na paliwo.
Kryzys wybuchł w październiku 1973 roku, gdy rozpoczęła się kolejna wojna izraelsko-arabska. W odwecie za poparcie udzielone Izraelowi przez Stany Zjednoczone i Holandię arabscy producenci ropy nałożyli embargo na dostawy do tych dwóch państw, a jednocześnie podjęły decyzję o radykalnym ograniczeniu wydobycia. W rezultacie zmniejszenia dostaw w ciągu roku ropa podrożała czterokrotnie i pomimo zniesienia embarga pozostała na tym poziomie w następnych latach. W górę poszły ceny nie tylko benzyny, ale także innych paliw i prądu. Wybuchł kryzys energetyczny na niespotykaną w dziejach skalę. Największe problemy wystąpiły w Stanach Zjednoczonych, Europie Zachodniej i Japonii, które najbardziej uzależnione były od dostaw z Bliskiego Wschodu. Pomimo wysokich cen na stacjach benzynowych brakowało paliwa, a władze wielu krajów uchwalały akty prawne zmuszające do oszczędzania energii, w tym poprzez obniżanie limitów prędkości na drogach.
Gwałtowny wzrost kosztów produkcji zahamował wzrost ekonomiczny - w gospodarkach zachodnich wystąpiła stagflacja. Kryzys w Stanach Zjednoczonych został pogłębiony przez rządową kontrolę cen ropy. Aby zachęcić do poszukiwania nowych złóż władze administracyjnie ustalały górny limit ceny ropy pochodzącej z pól wcześniej już eksploatowanych, a zezwalały na pobieranie wyższych cen za paliwo z tych nowo odkrytych. W rezultacie jednak "stara ropa" zniknęła z rynku i nierównowaga pomiędzy popytem, a podażą sztucznie powiększyła się. Część państw postanowiło racjonować paliwo. Na przykład w Ameryce kierowcy pojazdów z nieparzystymi numerami rejestracyjnymi mogli kupować benzynę i olej napędowy w poniedziałki, środy i piątki, a z parzystymi - we wtorki, czwartki i soboty...
W rezultacie "szoku naftowego" wzrosło zainteresowanie odnawialnymi źródłami energii, takimi jak słońce i wiatr. W energetyce znowu więcej prądu wytwarzano ze spalania węgla, postawiono też na rozwój siłowni nuklearnych. Nastąpiła także rewolucja w przemyśle samochodowym. W miejsce wytwarzanych w latach 50-tych i 60-tych dużych limuzyn na ulicach pojawiły się mniejsze, za to bardziej oszczędne pod względem zużycia paliwa pojazdy.
Światowy kryzys energetyczny po raz drugi wybuchł w 1979 roku, gdy strajki w ogarniętym rewolucją Iranie doprowadziły do przerwania wydobycia ropy. Po ucieczce szacha z Iranu produkcję wznowiono, ale dostawy nadal były ograniczone. Trudności na światowych rynkach paliwowych pogłębiły się w następnym roku, po wybuchu wojny iracko-irańskiej. Iran ponownie przerwał eksport ropy, a dostawy z Iraku spadły do minimalnego poziomu. W efekcie ceny tego surowca wzrosły o prawie 200 procent, do 30 dolarów za baryłkę. W krajach zachodnich ponownie pojawiły się kolejki przed stacjami benzynowymi. Jednak zwiększenie wydobycia w innych regionach świata, głównie dzięki odkryciu nowych złóż oraz zmniejszenie popytu w wyniku zastosowania bardziej energooszczędnych technologii doprowadziło do spadku ceny ropy w ciągu kilku lat o ponad połowę.

Gospodarka
Finanse
Pieniądz
Rynki
Analizy



