Gdzie drogo, gdzie taniej, gdzie lepiej?
Krzysztof Bochus | NBPortal | sekcja: Rynki
Dodano: 2007-07-11 06:43:07
Na proste z pozoru pytanie, czy chcielibyśmy żyć tam, gdzie jest drogo, czy tam, gdzie jest tanio, wielu z nas odpowie prawdopodobnie, że wybiera drugą możliwość. Tam gdzie taniej, możemy za określoną kwotę kupić więcej.
Postępujemy odwrotnie
W praktyce jednak postępujemy odwrotnie - chętniej osiedlamy się tam, gdzie jest drożej. W Polsce ludzie ciągną do Warszawy i innych wielkich miast, choć ceny są tu wyższe niż na tzw. głębokiej prowincji. Podobnie rzecz ma się w skali świata. Mieszkańcy wielu krajów afrykańskich czy azjatyckich uciekają do krajów na półkuli północnej, choć ceny są tam kilkakrotnie wyższe. Ciągnie ich tam oczywiście perspektywa dużo wyższych dochodów. Niemal w każdym przypadku różnica w zarobkach jest jeszcze większa niż różnica cen, dlatego przeciętny pracownik w najdroższej Szwajcarii kupi za swoją pensję więcej niż przeciętny pracownik mieszkający w krajach, gdzie jest najtaniej.
Dystans do Hiszpanii
Sporo instytucji bada różnice cen w poszczególnych krajach. Jedna z najświeższych analiz jest dziełem ekonomistów ING Bank. Porównali oni ceny 25 standardowych dóbr, najważniejszych dla życia człowieka, w 27 krajach Unii Europejskiej. Wyszło im, że na początku 2007 najtańszym krajem Unii Europejskiej była Bułgaria. Ceny w tym kraju były przeciętnie o 34 proc. niższe niż poziom cen w Hiszpanii, która z kolei jest najtańszym krajem strefy euro. Jeśli ktoś sądzi, że zaraz po Bułgarii, na liście najtańszych krajów UE znalazła się Rumunia, drugi z najmłodszych i zarazem najbiedniejszych krajów UE, to jest w błędzie. To miejsce zajmuje Polska - u nas było o 27 proc. taniej niż w Hiszpanii.
To przeciętna dla 25 dóbr, ale w przypadku niektórych z nich już jest u nas drożej niż w Hiszpanii - na początku tego roku nieco droższa była u nas benzyna, a ceny nowych samochodów były w Polsce tylko nieznacznie niższe.
U sąsiadów drożej
Bardzo obszerne studium porównawcze cen opublikował kilka miesięcy temu Bank Światowy. Prześledził ceny obowiązujące w 2004 roku w 140 krajach świata. Przyjęto, że każdy kraj zostanie odniesiony do poziomu cen w USA - ich poziom uznano za 1.
Okazało się, że najtańszym krajem świata była wtedy Burundia - ze wskaźnikiem 0,13, co oznacza, że było tam 7,7 razy taniej niż w USA. Dla większości krajów ubogich wskaźniki wynosiły od 0,2 do 0,4. Dla Polski wskaźnik wyniósł 0,49. Znaleźliśmy się w grupie kilkunastu krajów, w których koszty utrzymania były mniej więcej o połowę niższe niż w USA.
Również w badaniu Banku Światowego potwierdziło się, że Polska była nieco tańsza niż Litwa, Słowacja, Czechy, Łotwa, Węgry i Estonia, choć różnice pomiędzy tymi krajami były niewielkie.
W Hiszpanii i Włoszech, a także w Kanadzie i Australii ceny były porównywalne do amerykańskich. W Niemczech, Francji, Austrii, Holandii było o ok. 10 proc. drożej niż w USA, a zdecydowanie najdroższymi krajami były Szwajcaria (1,45 poziomu USA) oraz kraje skandynawskie.
Zacieranie różnic
Globalizacja przyspiesza zacieranie różnic pomiędzy poszczególnymi częściami świata, krajami, regionami. Przykładem są samochody. Nowe pojazdy są sprzedawane w porównywalnych cenach tak w krajach ubogich jak i bogatych, czasem dochodzi nawet do paradoksalnych sytuacji, gdy droższe są w kraju uboższym.
Tego typu różnice są wynikiem lokalnego kształtowania się podaży i popytu w danym okresie. Są także rezultatem lokalnej (narodowej) polityki fiskalnej. Ceny zależą bowiem również od wysokości nakładanych przez państwa podatków. Największy wpływ na ceny w danym kraju ma wysokość podatku VAT oraz podatku akcyzowego (nakładany jest na wybrane towary). Z powodu różnych stawek akcyzy na benzynę (Unia Europejska ustala tylko minimalny poziom tego podatku), jej cena może istotnie różnić się w krajach sąsiednich. Podobnie rzecz ma się np. z papierosami - dlatego tak opłacalny jest przemyt papierosów. Niższy VAT na sprzęt elektroniczny w USA sprawia, że wyroby kupowane przez gospodarstwa domowe, z działów określanych mianem RTV czy AGD bywają tam nawet do 30 proc. tańsze niż w borykającej się z wyższymi podatkami pośrednimi Europie.
Czynniki lokalne zawsze oddziaływać będą na ceny. Długo jeszcze będą one inne nie tylko w poszczególnych krajach, ale także w poszczególnych regionach danego kraju.

Gospodarka
Finanse
Pieniądz
Rynki
Analizy



