słodki cukiereczek

KURSY E-LEARNING

Ekonomia wokół nas
Zobacz wszystkie kursy

PREZENTACJE

Bank, pośrednicy finansowi
Zobacz wszystkie prezentacje

WYSZUKIWARKA

w całym serwisie
Szukaj

Między Irlandią a Danią

Krzysztof Bochus | NBPortal | sekcja: Pieniądz

Dodano: 2007-10-03 15:35:43


Irlandia wciąż pozostaje podręcznikowym przykładem skutecznej reformy finansów państwa, ale uważnie warto się przyjrzeć doświadczeniom także innych krajów. Choćby Danii, która ostatnio wygrywa różne rankingi krajów przychylnych dla biznesu.

Od co najmniej kilku lat wzorem dla Polski jest Irlandia. O jej reformach i sukcesach które te reformy przynoszą do dziś donoszą nie tylko nasze media, bo już setki tysięcy Polaków pracujących w Irlandii to najlepszy dowód sukcesu tego kraju. Warto więc przypomnieć, jak to się zaczęło.

Konsekwencja kryzysu
W połowie lat 80. ubiegłego wieku Irlandia była nie tylko mało znaczącym krajem - była bowiem krajem staczającym się w dół. Rząd co roku wydawał więcej pieniędzy niż wpływało ich do budżetu. Deficyt finansów publicznych sięgał 15 proc. PKB, a w konsekwencji szybko rósł dług publiczny, osiągając aż 120 proc. PKB.
Reforma podjęta w latach 1987-89 w obliczu pogłębiającego się kryzysu była radykalna. Znacząco obcięto wydatki socjalne państwa, zredukowano o 10 proc. zatrudnienie w sektorze publicznym i obcięto nakłady inwestycyjne sektora państwowego. W sumie wydatki państwa zmniejszono z poziomu 40,6 proc. PKB przed reformą do 33,8 proc. PKB po reformie. Na marginesie - w Polsce wydatki publiczne sięgają ok. 46 proc., są więc sporo wyższe niż w Irlandii przed reformą! Co ważne - równoważąc finanse Irlandczycy nie podwyższali podatków, lecz skoncentrowali się wyłącznie na cięciach wydatków.

Na dwie strony
Irlandzka reforma wcale nie była pierwszą. Wcześniej za naprawę wzięło się kilka innych krajów, bo w całej Europie zaczęto dostrzegać, że hojność tzw. państw dobrobytu musi mieć granicę. Najlepiej rozpropagowany był pakiet reform Margaret Thatcher, premier Wielkiej Brytanii. O ich skuteczności przekonujemy się również na podstawie tego, że gospodarka brytyjska daje pracę nie tylko swoim obywatelom, ale milionom imigrantów z krajów Europy Wschodniej. Warto więc przywołać przykład mniej znany - Danii, a więc kraju, który - w przeciwieństwie do Irlandii - należał na początku lat 80. ubiegłego wieku do klubu państw dobrobytu. W Danii również deficyt budżetu sięgał wówczas 10 proc. PKB, a dług publiczny urósł do 80 proc. Kraj borykał się z inflacją, a raczej ze stagflacją, czyli wzrostem cen przy nikłym wzroście gospodarki.
Dania przeprowadziła reformę - tak zwaną konsolidację fiskalną - w latach 1983-86. Zastosowała cięcia wydatków nieco mniej radykalne od irlandzkich, a dla domknięcia budżetu państwa podniosła niektóre podatki.

Do powtórki
Irlandia owoce tamtej reformy zbiera nieprzerwanie do dziś. W Danii tuż po reformie również odtrąbiono sukces. W budżecie, w miejsce wysokiego deficytu, pojawiła się nadwyżka, wzrosły inwestycje i konsumpcja. Ale po kilku latach - gdy Irlandia zaczęła przyspieszać - Dania znowu zaczęła więcej przeznaczać na cele socjalne i popadła w stagnację. Nietrwałość zmian sprawiła, że po 10 latach musiała przeprowadzić drugą rundę reformy fiskalnej. Znowu trzeba było ciąć wydatki socjalne i tym razem nie podnoszono już nadzwyczaj wysokich podatków. Ta runda czyszczenia finansów publicznych wydała już trwałe owoce. Nastąpił szybki spadek bezrobocia, pojawił się wzrost gospodarczy, a ostatnio Dania wygrywa rankingi szeregujące kraje według ich przychylności dla biznesu i warunków stwarzanych przedsiębiorcom.
Można dyskutować, który przykład zagraniczny uczynić wzorem dla Polski, ale najważniejsze jest to, aby wreszcie przejść od słów do czynów. Aby nie tylko mówić o reformie, ale ją zaproponować. Prawdziwa reforma musi polegać bowiem nie tylko na likwidacji pewnych urzędów, ale przede wszystkim na zmniejszeniu udziału wydatków państwa w PKB.

Designed byDesigned by f.k.anda
Mapa SerwisuMapa Serwisu Kanały RSSKanały RSS O serwisieO serwisie KontaktKontakt