słodki cukiereczek

KURSY E-LEARNING

Zobacz wszystkie kursy

PREZENTACJE

Bank, pośrednicy finansowi
Zobacz wszystkie prezentacje

WYSZUKIWARKA

w całym serwisie
Szukaj

Jak działają stopy procentowe NBP?

Adam Kot | NBPortal.pl | sekcja: Pieniądz

Dodano: 2007-05-14 13:45:00

Aby zrozumieć istotę stóp procentowych NBP, trzeba zapoznać się z charakterem tzw. operacji otwartego rynku, prowadzonych przez banki centralne.

Podstawowym celem działalności Narodowego Banku Polskiego jest utrzymanie stabilnego poziomu cen, czyli innymi słowy niskiej inflacji. Nie mając bezpośredniego wpływu na ceny jakie płacimy za różnorakie towary i usługi, NBP stara się oddziaływać na inflację pośrednio, poprzez kontrolę poziomu stóp procentowych, po jakich banki pożyczają sobie nawzajem pieniądze. W tym celu używa tzw. operacji otwartego rynku oraz układu trzech stóp procentowych - referencyjnej, lombardowej i depozytowej. Wspierającą rolę pełni także system rezerw obowiązkowych, jakie muszą utrzymywać banki. Poniżej zajmiemy się stopami - wychodząc od operacji otwartego rynku, a system rezerw omówiony jest w odrębnej publikacji.

Operacjami otwartego rynku nazywa się transakcje pożyczkowe zawierane pomiędzy NBP a bankami komercyjnymi. Transakcje te mogą mieć dwojaki charakter: albo NBP pożycza pieniądze bankom komercyjnym, albo to banki komercyjne pożyczają pieniądze dla NBP. W pierwszym przypadku następuje tzw. "zasilenie banków w płynność", tzn. ilość pieniędzy w ich posiadaniu się zwiększa. W drugim ma miejsce tzw. "absorpcja płynności przez NBP" -sumaryczna ilość pieniędzy w posiadaniu banków ulega zmniejszeniu, gdyż ich część zostaje zaabsorbowana przez NBP.

Operacje otwartego rynku są oprocentowane. W przypadku absorpcji płynności NBP płaci odsetki za pożyczenie pieniędzy od banków. W przypadku zasilania w płynność banki komercyjne płacą odsetki za pożyczenie pieniędzy od banku centralnego. Oprocentowanie operacji otwartego rynku jest określone przez najważniejszą ze stóp NBP - stopę referencyjną. NBP dąży do tego, by stopa procentowa, po jakiej pożyczają sobie pieniądze banki komercyjne - nazywana WIBOR-em - była bliska właśnie wartości stopy referencyjnej. W jaki sposób może to uzyskać? Poprzez odpowiednie dobranie ilości przeprowadzanych operacji otwartego rynku. Zagadnienie jest dosyć skomplikowane, więc warto prześledzić je na przykładzie.

Wyobraźmy sobie, że system bankowy dysponuje nadwyżką w wysokości 4 mld zł wolnych środków. Może to oznaczać, że np. część banków ma w sumie 9 mld zł nadwyżki, a pozostałe - niedobór 5 mld zł. Nadwyżka w przypadku banku przejawia się tym, że po opłaceniu wszystkich zobowiązań względem swoich klientów oraz innych banków kwota środków na jego rachunku w NBP pozostaje dodatnia. Niedobór oznacza, że kwota ta jest ujemna i że bank musi skądś pieniądze pożyczyć, gdyż bank centralny nie pozwala na debetowanie rachunku. Gdzie można zdobyć brakujące środki? Na przykład pożyczając od innych banków, które akurat dysponują nadwyżką.

Aby stopa, po jakiej pożyczają sobie banki komercyjne, była równa stopie referencyjnej, nadwyżka płynności w całym systemie bankowym powinna wynosić zero. W naszym przykładzie NBP musi zatem pożyczyć od banków 4 mld zł. Może to zrobić oferując im absorbujące operacje otwartego rynku właśnie w tej kwocie. W praktyce oznacza to sprzedaż bankom bonów pieniężnych emitowanych przez NBP, które są oprocentowane według stopy referencyjnej. Banki posiadające nadwyżkę wolnych środków chętnie kupią te bony; w przeciwnym razie musiałby je próbować ulokować gdzieś indziej na prawdopodobnie gorszych warunkach niż oferta banku centralnego, bowiem ilość wolnych środków w całym systemie przewyższa zapotrzebowanie na nie. Oferta bonów pieniężnych NBP sprawia, że nadmiarowe środki w systemie bankowym mogą "pracować", przynosząc zysk równy stopie referencyjnej.

Po zaabsorbowaniu przez NBP 4 mld zł suma wolnych środków w całym sektorze wynosi zero, jednak nadal są banki, które potrzebują płynności oraz takie, które mają jej nadmiar. Bankom posiadającym nadmiar środków opłaca je pożyczyć bankom mającym niedobór, gdyż ponownie pozostawienie ich na kontach w banku centralnym oznacza utratę możliwych do osiągnięcia odsetek. Jednak stopa procentowa, jakiej zażądają, będzie przewyższać stopę referencyjną NBP. Z drugiej strony banki chcące pożyczyć środki mają, po pierwsze, możliwość wystąpienia o pożyczkę do różnych banków posiadających nadmiar płynności, a po drugie, ze względu na zasadę uśredniania w systemie rezerw obowiązkowych, nie znajdują się w sytuacji absolutnej konieczności wzięcia pożyczki. Banki nie mają także pełnej informacji na temat sytuacji płynnościowej swych konkurentów. Wszystkim potencjalnym stronom transakcji zależy na ich zawarciu, zatem np. banki z nadmiarem płynności nie żądają za udzielane przez siebie pożyczki oprocentowania istotnie przewyższającego stopę referencyjną.

Przedstawiony powyżej mechanizm gwarantuje, że stopa procentowa na rynku międzybankowym nie powinna się istotnie różnić od stopy referencyjnej NBP. Gdy banki mają niedobór środków pieniężnych, mechanizm funkcjonuje w analogiczny sposób. Warto jednak pamiętać, że operacje otwartego rynku mają ustaloną zapadalność, tzn., że np. NBP udziela kredytów bankom na określony czas. Dlatego naszkicowany mechanizm pozwala na stabilizację wokół stopy referencyjnej stóp rynkowych dla transakcji o terminach zapadalności zbliżonych do zapadalności operacji otwartego rynku. Jeśli zapadalność operacji otwartego rynku wynosi np. jeden tydzień, wówczas stopa referencyjna określa przybliżony poziom WIBOR-u jednotygodniowego.

Co się dzieje ze stopami od transakcji na okresy krótsze niż zapadalność operacji otwartego rynku? Wahają się one w przedziale wyznaczonym przez dwie pozostałe stopy NBP - depozytową i lombardową. Stopa lombardowa wyznacza cenę kredytu, jaki w każdej chwili mogą otrzymać banki komercyjne od banku centralnego. Jedynym warunkiem jest posiadanie odpowiedniego zabezpieczenia, którym zwykle są papiery wartościowe (w Polsce zabezpieczeniem mogą być wyłącznie tzw. papiery skarbowe, czyli obligacje skarbu państwa i bony skarbowe). Stopa depozytowa określa oprocentowanie depozytów, jakie banki komercyjne w każdej chwili mogą złożyć w banku centralnym. Stopa depozytowa jest zawsze niższa od referencyjnej, a ta - od lombardowej. A zatem, jeśli w okresie pomiędzy ofertami operacji otwartego rynku doszłoby do jakichś zaburzeń stanu środków pieniężnych w posiadaniu banków, wówczas stopy procentowe po jakich pożyczają one sobie pieniądze np. na okres jednego dnia nie powinny spaść poniżej stopy depozytowej ani przekroczyć stopy lombardowej NBP. Stopy NBP - depozytowa, referencyjna i lombardowa - tworzą korytarz, wewnątrz którego znajdują się stopy procentowe od kredytów, jakich udzielają sobie nawzajem banki na rynku międzybankowym na okres krótszy lub równy okresowi zapadalności operacji otwartego rynku.

Designed byDesigned by f.k.anda
Mapa SerwisuMapa Serwisu Kanały RSSKanały RSS O serwisieO serwisie KontaktKontakt