Dzieje kursu walutowego
Wojciech Majerkiewicz, Marcin Szaleniec | NBPortal.pl | sekcja: Pieniądz
Dodano: 2007-03-21 15:00:00
Na przełomie stuleci XIX i XX banki centralne istniały w wielu krajach europejskich. Kolonie europejskie emitowały banknoty o sztywnym kursie wobec waluty metropolii, zdarzało się, że na danym obszarze nie było żadnej oficjalnej waluty - ludzie używali tych pieniędzy, które akurat były pod ręką. Najważniejsze waluty świata na początku stulecia to brytyjski funt szterling, frank francuski i rupia indyjska.
Tak naprawdę w ogóle trudno mówić wtedy o kursie walutowym w dzisiejszym znaczeniu tego słowa. W latach 1880 - 1914 najważniejsze waluty miały stałą wartość w złocie. Wynika z tego, że ich wartość względem siebie również była stała. Przykład: uncja złota w Wielkiej Brytanii kosztowała 4,24£, a w USA 20,67$. Łatwo policzyć, że funt musiał kosztować około 4,87 USD.
Jeżeli Amerykanie eksportowali do Wielkiej Brytanii więcej niż stamtąd importowali, zdobywali nadwyżkę funtów. Mogli te funty wymienić na złoto w Londynie, wysłać je do Nowego Jorku i tam zamienić na dolary. Kurs mógł odchylać się od tego parytetu tylko w wąskich granicach, wyznaczanych przez koszt przewozu złota przez Atlantyk. W czasie 34 lat funkcjonowania systemu waluty złotej kurs nie odchylał się od parytetu o więcej niż 3 centy. Kurs walut europejskich wahał się jeszcze mniej, gdyż przewóz złota przez kanał La Manche jest przecież tańszy niż przez ocean.
Klasyczny złoty standard skończył się wraz z rozpoczęciem I wojny światowej. Zaangażowane w nią kraje, a tak się składa, że były to najważniejsze gospodarki świata, po kolei zawieszały wymienialność swojej waluty na złoto. Jedynie USA, które do wojny przystąpiły późno, zachowały wymienialność, ale kurs dolara swobodnie kształtował się wobec walut europejskich.
Po wojnie większość krajów pragnęła przywrócić wymienialności pieniądza na złoto, dotyczyło to zwłaszcza Brytyjczyków. I oni właśnie popełnili błąd, który zaważył na przyszłości złotego standardu - przywrócili przedwojenny parytet 4,24£ za uncję. Ta decyzja nie miała ekonomicznego uzasadnienia, była podyktowana tylko i wyłącznie motywami politycznymi. Brytyjczyków niepokoił wzrost znaczenia dolara (przed wojną to funt był najważniejszą walutą świata). Uważano, że jeśli funt wróci w przedwojennej formie, świat znowu zaakceptuje go jako najważniejszą walutę.
Francuzi nie byli tak ambitni i przyjęli niższy niż przed wojną parytet franka. To sprawiło, że kurs funta szterlinga okazał się znacznie zawyżony, co wpędziło Zjednoczone Królestwo w recesję. W końcu Wyspiarze ugięli się w 1931 r. i ostatecznie zrezygnowali z pełnej wymienialności funta na złoto. Inne kraje podążyły ich śladem w rok później, do czego niewątpliwie przyczynił się Wielki Kryzys, który wybuchł w 1929 r.
Lata trzydzieste to okres chaosu walutowego, potęgowanego przez tzw. konkurencyjne dewaluacje, które miały miejsce wtedy, gdy, dany kraj chciał zwiększyć konkurencyjność swojego eksportu obniżając aktem administracyjnym wartość swojej waluty. Partnerzy handlowi zwykle w odpowiedzi obniżali wartość swoich własnych walut i tak dalej. Handel i inwestycje międzynarodowe stały się mocno niepewne. Okres ten kończy II wojna światowa.
Złe doświadczenia z lat trzydziestych sprawiły, że po wojnie politycy postanowili przywrócić stabilne kursy walutowe. Rozwiązania szukano w amerykańskim uzdrowisku na Wschodnim Wybrzeżu - Bretton Woods w 1944 roku.
Układ z Bretton Woods stworzył system walutowy, w którym centralną walutą stał się dolar amerykański. W ramach systemu banki centralne poza USA musiały utrzymywać kurs kupując i sprzedając swoje waluty po ustalonym w Bretton Woods kursie. Fed, bank centralny USA miał tylko obowiązek kupować i sprzedawać złoto od banków centralnych po 35 dolarów za uncję. Dopuszczalne były wahania kursowe do 1 proc. od ustalonego parytetu. W przypadku dużej nierównowagi bilansu płatniczego istniała możliwość jednorazowej dewaluacji waluty nie więcej niż o 10 proc.
System z Bretton Woods był systemem kursów stałych, gdyż ceny walut były sztywno ustalone i bronione na danym poziomie przez banki centralne. Wszedł w życie z dużym opóźnieniem, w 1958 roku, do czego przyczyniły się powojenne kryzysy walutowe - dewaluacja funta szterlinga po przedwczesnym powrocie do pełnej wymienialności i dewaluacja franka francuskiego w związku z kłopotami w Algierii.
W latach '60 w USA pojawiła się dwucyfrowa inflacja, wywołana przez wysoki deficyt budżetowy i handlowy. Jednocześnie Niemcy i Szwajcarzy starali się powstrzymać wzrost ogólnego poziomu cen w swoich krajach. Ten cel stał jednak w sprzeczności z chęcią utrzymania sztywnego kursu walutowego - Bundesbank musiał kupować coraz więcej dolarów, aby utrzymać stały kurs. Zwiększał tym samym podaż marki, co prowadziło właśnie do inflacji w Niemczech, czego przecież chciał uniknąć. Z powodów politycznych kraje, do których USA "eksportowało" inflację nie chciały skorzystać z możliwości wymiany własnych rezerw walutowych na złoto.
Różnice w celach polityki pieniężnej (Niemcy - niska inflacja, USA - pobudzenie gospodarki) doprowadziło do napięć, które w konsekwencji zniszczyły system Bretton Woods. Pod koniec lat '60 coraz więcej krajów chciało jednak wymieniać swoje dolary na złoto. Fed nie był w stanie sprostać tym wyzwaniom i w 1971 r. Stany Zjednoczone ostatecznie zniosły wymienialność dolara na złoto a inne kraje przestały podtrzymywać stały kurs swoich walut do dolara. Ostatecznie System z Bretton Wood został zastąpiony systemem kursów płynnych, czyli takich, w których kurs jest ustalany przez rynkowe siły podaży i popytu.
Po raz pierwszy w dziejach pieniądze nie miały nawet pośredniego i ograniczonego oparcia w złocie lub innych dobrach o powszechnie uznanej wartości. Na czym więc się opierają? Prawdę mówiąc, na niczym. Ewentualnie, jak kiedyś powiedział laureat nagrody Nobla Milton Friedman, pieniądze mają wartość, ponieważ ludzie myślą, że mają wartość.
Próbą ratowania stałych kursów walutowych było negocjowane w 1971 roku Porozumienie Smithoniańskie. Miało ono polegać na niewielkiej dewaluacji dolara (do 38 USD za uncję złota). Porozumienie obowiązywało tylko 15 miesięcy - kiedy to USA musiały zdewaluować dolara raz jeszcze - do 42,22 USD za uncję. Podczas kiedy politycy dyskutowali nad reformą światowego systemu walutowego, biznesmeni nauczyli się funkcjonowania w warunkach płynnego kursu. Kiedy w latach siedemdziesiątych gospodarką wstrząsnęły kryzysy naftowe, okazało się, że płynne kursy oferują polityce gospodarczej nowe możliwości. To przekonało polityków do zaakceptowani systemu kursów płynnych.
Skoro nie było już powrotu do czasów stabilnych kursów w skali świata, państwa ówczesnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej utworzyły w marcu 1972 r. regionalny system nazwany "wężem w tunelu". W tym systemie kursy walut państw członkowskich mogły odchylać się wzajemnie od siebie o 2,25 proc. (to był "wąż") a od dolara o 4,5 proc. (to był "tunel"). Banki centralne krajów biorących udział w wężu (w maju 1972 roku dołączyły Wielka Brytania, Dania i Irlandia) musiały interweniować w dolarach, jeśli kurs jakiejś waluty przekraczał "tunel" i w walutach państw członkowskich, jeśli wyłamywał się z "węża". System działał tylko kilka miesięcy - kryzysy naftowe w latach '70 i napięcia gospodarcze z nimi związane zmusiły niektóre waluty do opuszczenia "węża w tunelu".
Kolejną próbą utworzenia regionalnego systemu walutowego w Europie był EMS - Europejski System Monetarny. Utworzono go w 1979 r. W ramach EMS waluty biorących w nim udział krajów miały całkowicie płynny kurs wobec dolara. Utworzono też sztuczną walutę ECU, której wartość była średnią ważoną kursów wszystkich walut EWG. ECU było walutą centralną - kursy walut narodowych wobec niej zostały usztywnione i mogły się wahać tylko w granicach 2,25 proc. Dla krajów w trudniejszej sytuacji przewidziano szersze pasmo wahań - 6 proc.
EMS był pierwszym krokiem do pełnej Unii Walutowej, której wyrazem stało się przyjęcie przez większość państw Unii Europejskiej wspólnej waluty euro. Od 1999 roku nie można już mówić o kursach walutowych pomiędzy 12 państwami tzw. strefy euro. Poza strefą pozostały jednak funt brytyjski, korona szwedzka i duńska (ta ostatnia jest związana z euro przez mechanizm ERM2). Więcej o EMS i drodze do euro można dowiedzieć się w naszym kursie pt. "Euro coraz bliżej".
Powstanie euro jest wyjątkowym wydarzeniem w najnowszej historii kursów walutowych. Przez cały dwudziesty wiek nowo powstające państwa poświadczały swoją niepodległość wprowadzając własne waluty, niezależnie, czy miało to ekonomiczny sens, czy nie. Tymczasem w 1999 roku 12 krajów zrezygnowało ze swoich narodowych walut by stworzyć jedną.

Gospodarka
Finanse
Pieniądz
Rynki
Analizy



