Eksport coraz szlachetniejszy
Krzysztof Bochus | NBPortal | sekcja: Gospodarka
Dodano: 2007-10-30 12:20:28
W 2006 roku eksport z Polski zwiększył się - jeszcze według wstępnych danych, bo weryfikowane są one długo - o 22,6 proc. Po raz pierwszy przekroczył wartość 100 mld dolarów. Przewiduje się, że w tym roku eksport również przekroczy barierę 100 mld, ale tym razem euro.
Dzięki Unii
Nie był to - przypomnijmy - sukces jednego roku. Firmy z Polski rozpychają się na zagranicznych rynkach od lat. Wartość eksportu była w 2006 roku ponad 2,5-krotnie wyższa niż w roku 2000. Po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej tempo tego rozpychania się naszych firm uległo jeszcze przyspieszeniu. Zwłaszcza jeśli chodzi o sprzedaż na rynki krajów rozwiniętych. Ich udział w całości wywozu wzrósł z 76,3 proc. w 2000 r. do ponad 83 proc. całego eksportu. Szczególnie wyraźny był wzrost polskiego eksportu właśnie na rynek unijny. W ciągu ostatnich sześciu lat jego udział zwiększył się z 69,9 do 77,3 proc.
Tradycyjnie, naszym największym partnerem handlowym są Niemcy, aczkolwiek ich rola ostatnio nieco zmniejsza się. W 2006 roku skierowaliśmy tam 28,6 proc. całego eksportu. Na drugim miejscu wśród naszych odbiorców - ale już z dużo niższym wynikiem - są Włochy (7 proc.). Podobnej rangi parterami są dla nas Francja, Wielka Brytania, dalej Czechy, Holandia i dopiero na ósmym miejscu znajduje się Rosja, dokąd trafiło w 2006 roku ok. 3,7 proc. polskiego wywozu. Zapewne ten wynik byłby lepszy, gdyby nie politycznie motywowane embargo utrzymywane przez Rosję na eksport z Polski mięsa i jego przetworów.
Od samochodów po statki
Systematycznie odnotowywany jest wzrost udziału w naszym wywozie wyrobów o wysokim stopniu przetworzenia. W 2006 roku na czele polskich hitów eksportowych znalazły się samochody oraz części i akcesoria do nich. Z tego mieliśmy ponad 13 proc. łącznych wpływów z zagranicy. Tuż za samochodami znalazły się metale nieszlachetne i wyroby z tych metali. Na świecie utrzymywała się bowiem dobra koniunktura na surowce, w tym na polską miedź.
Prawie 10,5 proc. naszego eksportu stanowiły maszyny i urządzenia elektryczne i elektroniczne. Szybko rosła też sprzedaż polskich mebli (prawie 5,5 proc. udziału), silników spalinowych (prawie 4 proc.), a około 3 proc. dały statki morskie i łodzie. W tym przypadku - zauważmy - niegdyś było lepiej, ale duża produkcja statków za czasów poprzedniego ustroju była dotowana.

Gospodarka
Finanse
Pieniądz
Rynki
Analizy



