słodki cukiereczek

KURSY E-LEARNING

Grosz do grosza, czyli jak inwestować
Zobacz wszystkie kursy

PREZENTACJE

Komisja Nadzoru Bankowego
Zobacz wszystkie prezentacje

WYSZUKIWARKA

w całym serwisie
Szukaj

Duch ważniejszy niż materia

Sławomir Lipiński | NBPortal | sekcja: Gospodarka

Dodano: 2007-10-29 23:07:59

Co silniej wpływa na wartość firm i na wartość gospodarek poszczególnych krajów? Twarde zasoby jakimi dysponują, czy często niewidoczne na pierwszy rzut oka wartości niematerialne? Nie ulega wątpliwości, że materialne zasoby odgrywają coraz mniejszą rolę, a rośnie waga ducha.

Przez długi czas wartość przedsiębiorstwa określał majątek materialny, jaki ono zgromadziło. Ważne było, jakie ma ono maszyny i urządzenia, ile ton czy sztuk danego towaru potrafi wyprodukować. Podobnie w przypadku całych krajów ważne było, czy mają bogactwa naturalne i jak zasobny w złoto jest skarbiec władcy. Mówiąc w skrócie, wartość firmy czy zasobność kraju mierzono tym, co łatwo da się zmierzyć, jest widoczne, wręcz namacalne.

Polakom przez długi czas wmawiano, że jesteśmy zasobnym krajem, bo mamy dużo czarnego złota, czyli węgla. Kilkanaście lat temu okazało się jednak, że te nasze naturalne bogactwa (obok węgla także miedź) nie zapewniły nam dobrobytu, a wręcz przysparzają ekonomicznych problemów. Mimo to, nadal dominowało głębokie przekonanie, że surowce same z siebie odmieniają los narodu. Widać to było podczas mającego miejsce kilkanaście lat temu pożaru szybu naftowego w Karlinie. Powszechnie sądzono, że tak duży pożar oznacza znalezienie dużej ropy i wkrótce będziemy krainą mlekiem i miodem płynącą. Nadzieje na to zgasły wraz z ugaszeniem tego pożaru.

Wiele osób wciąż sądzi, że zbyt tanio prywatyzowaliśmy fabryki socjalistyczne. Tak wielkie hale, tyle maszyn, urządzeń, to powinno być wycenione drożej - powtarzano przez lata. Tymczasem zwykła obserwacja doświadczeń innych podpowiada, że owe wartości materialne wcale nie są najważniejsze. Fabryki nie były dostosowane do potrzeb rynku, wielki majątek materialny często wręcz przeszkadzał im, uniemożliwił wypracowywanie zysku.

Każdy musi przyznać, że wartości takiej firmy jak Microsoft, lidera programów informatycznych, nie zmierzy się wartością komputerów i biurek, przy których pracują programiści. Że sukces ekonomiczny odnosiły w ostatnich dziesięcioleciach kraje pozbawione jakichkolwiek surowców. Odnosiły go przede wszystkim dzięki lepszej edukacji obywateli, a w konsekwencji dzięki wyższym kwalifikacjom pracowników. Także dzięki etosowi pracy, sprawnemu przywództwu, prowadzącemu racjonalną politykę gospodarczą. Podobne czynniki niematerialne - a więc jakość kadr, jakość ich szkolenia, kultura pracy, jakość przywództwa i strategii - odgrywają rolę w wycenie wartości przedsiębiorstw. Od dość dawna doceniano wagę takich niematerialnych czynników jak reputacja firmy i wartość jej marki. To dlatego nawet po upaństwowieniu fabryk w Polsce po drugiej wojnie światowej na czekoladach z fabryki im. 22 lipca był dopisek: "dawniej E. Wedel". W ostatnich latach wzrosło znaczenie jakości komunikowania się firmy z otoczeniem i przejrzystości działania. Nabrało to znaczenia zwłaszcza po głośnych, aferalnych bankructwach kilku amerykańskich korporacji. Aby firmy prowadzone były w sposób przejrzysty, sformułowano tak zwane kodeksy corporate governance, po polsku zwane kodeksami dobrych praktyk korporacyjnych.

Warto przez chwilę zastanowić się, jakimi wartościami niematerialnymi dysponujemy w Polsce. Z jednej strony, najważniejszy czynnik, kapitał ludzki nam rośnie. Świadczy o tym przyzwoita liczba maturzystów i studentów. Ale z drugiej strony, jakość ich kształcenia jest gorsza niż w innych krajach, za mało kształcimy inżynierów. Na dodatek mniej niż obywatele innych krajów dokształcamy się już na etapie pracy zawodowej. Dobre systemy szkolenia kadr mają zwykle tylko firmy zagraniczne obecne w Polsce. Nie mamy też korporacji, których marka budziłaby respekt w świecie. Finowie w dość krótkim czasie zbudowali Nokię, koncern ciągnący w górę innowacyjność całej ich gospodarki. Ale Finowie od dawna na badania i rozwój przeznaczają sześciokrotnie większy odsetek PKB niż Polska. Warto jednak mimo wszystko docenić fakt, że w ciągu minionych kilkunastu lat tysiące polskich firm znalazło swoje miejsce na zagranicznych rynkach, a Polska przestała się kojarzyć z gospodarczym bałaganem, lenistwem i nieodpowiedzialnością pracowników. Ten lepszy wizerunek kraju, ułatwiający robienie biznesu rodzimym firmom, musi być podtrzymywany przez dobre przywództwo i jasną strategię polityki gospodarczej.

Designed byDesigned by f.k.anda
Mapa SerwisuMapa Serwisu Kanały RSSKanały RSS O serwisieO serwisie KontaktKontakt