Jak traktować zadłużenie zagraniczne?
Wojciech Majerkiewicz | NBPortal | sekcja: Gospodarka
Dodano: 2007-08-09 14:04:12
O burzliwym charakterze tej historycznej już debaty w znacznym stopniu przesądził jeden czynnik: zaskoczenie. W latach 70-tych władze odpowiedzialne za stan finansowy państwa nie informowały opinii publicznej o wysokości zobowiązań finansowych kraju wobec zagranicy i narastających trudnościach z ich spłatą. Ujawnienie prawdy, w momencie, gdy Polska praktycznie nie była w stanie terminowo obsługiwać swojego długu, wywołało wstrząs w społeczeństwie. Wcześniej domyślano się, głównie na podstawie własnych spostrzeżeń, że państwo zaciągnęło znaczne pożyczki, których spłata może być trudna. Jednak nie spodziewano się, że sytuacja jest aż tak dramatyczna.
Zadłużenie bez tajemnic
Obecnie informacja jest powszechnie dostępna. Narodowy Bank Polski co kwartał publikuje dane o zadłużeniu zagranicznym Polski, chociaż ich zgromadzenie jest w gospodarce rynkowej trudniejsze niż w systemie centralno-nakazowym. Przed przemianami kredyty za granicą zaciągać mógł praktycznie jedynie budżet państwa. Obecnie z zagranicznych źródeł finansowych korzysta nie tylko sektor publiczny, ale także firmy, a nawet osoby prywatne.
Zadłużenie zewnętrzne Polski jest obecnie nominalnie kilkakrotnie wyższe niż na przełomie lat 70 i 80 ubiegłego wieku, gdy zaczęła odczuwać opisane powyżej kłopoty płatnicze. Nie wywołuje to jednak większych emocji. Decydują o tym trzy czynniki. Po pierwsze zupełnie inna jest dziś polska gospodarka. W systemie nakazowo-rozdzielczym możliwość zaciągania zagranicznych kredytów w praktyce miało tylko państwo i na nim spoczywał obowiązek ich spłaty. O tym, czy daną pożyczkę zalicza się do długu zagranicznego czy nie, decyduje to, czy pożyczający pieniądze pochodzi z kraju, czy z zagranicy. Nie jest zatem długiem zagranicznym kredyt mieszkaniowy w euro czy dolarach zaciągnięty w krajowym banku. Za to są nim obligacje wyemitowane w złotych na krajowym rynku, które kupił inwestor z Londynu czy Nowego Jorku.
Dlaczego szuka się pieniędzy za granicą?
Istnieje wiele powodów dla których państwa, firmy i osoby indywidualne decydują się na zadłużenie za granicą. Jednak najczęstsze dwa motywy. Pierwszy - to brak wystarczającej ilości pieniędzy na krajowym rynku. Pożyczki zagraniczne często traktowane są też jako dobry sposób na przyspieszenie wzrostu gospodarczego. Można wtedy zrealizować inwestycje, na które nie starcza środków z krajowych oszczędności. Drugi powód to niższy koszt pożyczania pieniędzy, czyli mniejsze oprocentowanie niż w przypadku zobowiązań krajowych. Zdaniem specjalistów, zaciąganie długu za granicą wiąże się jednak z ryzykiem wyższym, niż w przypadku pożyczki krajowej.
Jakie są zagrożenia?
Jak zawsze przy korzystaniu z kapitałów obcych, nie tylko zagranicznych występuje ryzyko płynności, czyli braku środków na obsługę zobowiązań. Błędne decyzje finansowe, w tym w sprawie wykorzystania pieniędzy z kredytu mogą spowodować problemy z wypłacalnością. Drugim rodzajem zagrożenia jest ryzyko finansowe, gdy z powodu zmiany kursów walut lub stóp procentowych obsługa zobowiązań staje się kosztowniejsza niż planowano. Oprócz ryzyka kursowego występują także inne ryzyka walutowe: ryzyko wymienialności, czyli braku możliwości obsługi zadłużenia w wyniku wprowadzenia ograniczeń w wymienialności waluty krajowej na obcą oraz ryzyko transferu, gdy restrykcje dotyczą możliwości dysponowania posiadanymi zagranicznymi środkami finansowymi, na przykład gdy zamrożone zostają bankowe konta walutowe.
Jak prezentowane są dane o zadłużeniu zagranicznym?
Narodowy Bank Polski informuje o stanie zadłużenia zagranicznego Polski na koniec każdego kwartału oraz roku w przeliczeniu na dolary, euro i złote. Jest to zadłużenie brutto, czyli nie jest pomniejszany o pożyczki i kredyty udzielone przez nasz kraj zagranicy. Poza ogólnym zadłużeniem, podawane są informacje o wysokości długu krótkoterminowego, którego termin spłaty wypada w ciągu 12 miesięcy od końca okresu, którego dotyczy dany raport, oraz długoterminowego. Poza tym prezentowane są osobno dane o zadłużeniu banku centralnego oraz sektora publicznego, czyli rządowego i samorządowego, bankowego oraz pozostałych podmiotów, określonego jako sektor pozarządowy i pozabankowy, do którego zaliczane są na przykład przedsiębiorstwa produkcyjne czy handlowe. Jak już wspomniano wyżej, o tym, czy dane zobowiązanie należy do długu zagranicznego, czy nie decyduje nie waluta, ale kraj pochodzenia właściciela pożyczanego kapitału. To wyjaśnia dlaczego do długu zagranicznego zaliczane są także środki zgromadzone na lokatach i rachunkach w polskich bankach należące do obcokrajowców, nawet jeśli są w złotych. Tak samo traktowane są kupione przez zagranicznych inwestorów bony i obligacje wyemitowane przez skarb państwa, banki czy inne firmy. Do długu zagranicznego nie należą natomiast papiery dłużne denominowane w złotych, wyemitowane przez zagraniczne instytucje finansowe.
Uwagę zwraca także pozycja "Kredyty inwestorów bezpośrednich", gdzie wyszczególnione są zobowiązania polskich banków i przedsiębiorstw wobec zagranicznych właścicieli. Są one bezpieczniejsze, gdyż w razie trudności taki udziałowiec zwykle nie dąży do wyegzekwowania należności za wszelką cenę, nie chcąc ryzykować bankructwa swojej polskiej spółki. Ponadto często w praktyce są to zastrzyki kapitału, przekazane w formie kredytu ze względu na mniejsze obciążenia podatkowe.
Jak ocenia się wielkość zadłużenia zagranicznego?
Nie ma jednej metody obiektywnej oceny, czy zadłużenie zagraniczne jest wysokie, czy niskie i jaka jest sytuacja płatnicza kraju. Ekonomiści posługują się kilkoma wskaźnikami, które pomagają im w sformułowaniu opinii. Przede wszystkim porównują poziom długu z rozmiarami produktu krajowego brutto. W tym przypadku jednak właściwe jest uwzględnienie zobowiązań zagranicznych dłużników, gdyż są to środki, którymi także można spłacić należności. Bierze się także pod uwagę stosunek zadłużenia zagranicznego do wartości eksportu. Sytuację płatniczą bada się zestawiając wysokość zadłużenia krótkoterminowego z rezerwami dewizowymi oraz wydatków na obsługę zadłużenia czyli spłaty kapitału i odsetek do wartości eksportu.
źródła: informacje metodologiczne NBP

Gospodarka
Finanse
Pieniądz
Rynki
Analizy



