Kapitał ludzki - wiedza ucieleśniona
Marcin Mazurek | NBPortal.pl | sekcja: Gospodarka
Dodano: 2007-04-04 14:00:00
Powszechnie wiadomo, że zasób pracy nie jest jednorodny. Pracownik może być mniej lub bardziej inteligentny, fizycznie zdrowy bądź chory, może wykonywać swoją pracę szybciej lub wolniej. To dlatego właśnie powstała koncepcja, aby powszechnie agregowany czynnik produkcji – pracę – wzbogacić również o tzw. kapitał ludzki. Pod tą nazwą ukryte są zdolności, wiedza oraz nabyte umiejętności poszczególnych pracowników. Dziwić może samo nazewnictwo – można zapytać, dlaczego czynnika tego nie określa się mianem pracy wykwalifikowanej. Okazuje się, że istotnie bliżej mu do kapitału niż do pracy, co postaram się niżej wykazać.
Jak odróżnić wiedzę od kapitału ludzkiego?
Umiejętności pracownika w znacznym stopniu odróżniają się od abstrakcyjnej wiedzy, czyli po prostu od wartościowej informacji. Można to pokazać stosując metodologię podziału dóbr publicznych. Mianowicie, abstrakcyjna wiedza jest dobrem niekonkurencyjnym oraz niewyłączalnym. Może z niej korzystać każdy i nie powoduje to istotnych ograniczeń dla pozostałych użytkowników. Kapitał ludzki jest natomiast dobrem konkurencyjnym w użyciu i ściśle wyłączalnym. W swoich cechach jest on zatem zbliżony do czystego dobra prywatnego. Zauważmy, że nawet genialny informatyk jest w stanie w danym momencie programować wyłącznie na jednym komputerze, a zatrudnienie go na pełny etat w jednej firmie powoduje, że nie może pracować w tym samym czasie nigdzie więcej. Na programie napisanym przez tego informatyka mogą natomiast pracować niezależnie od siebie miliony ludzi jednocześnie. To dlatego zwykło się mawiać, że kapitał ludzki to wiedza ucieleśniona w człowieku.
Kilka uwag w sprawie nazewnictwa
Powróćmy do kwestii nazewnictwa: dlaczego kapitał ludzki? Określenie odwołuje się do faktu, że ten rodzaj kapitału dzieli więcej cech z kapitałem fizycznym (maszynami, urządzeniami itp.) niż ze zwykłym nakładem pracy. Pierwszą jego istotną własnością jest produktywność – pozwala wytwarzać produkt, podobnie jak maszyny i urządzenia,. Kapitał ludzki, analogicznie jak kapitał fizyczny, jest również w pewnym sensie „produkowany”, przy czym sam proces produkcji polega oczywiście na rozwoju zdolności i wiedzy pracownika. Opisywany rodzaj kapitału przynosi również przychód – jest nim wynagrodzenie, z reguły zwiększające się wraz z dostępnym dla pracownika zasobem kapitału ludzkiego – wrócimy do tej kwestii. Osiągnięcie przychodu warunkowane jest jednak pewnym zaangażowaniem właściciela kapitału ludzkiego, podczas gdy posiadacze kapitału fizycznego mogą czerpać płynące z niego korzyści praktycznie bez wysiłku. Ostatnią cechą omawianego rodzaju kapitału jest jego zużycie, czyli deprecjacja. Maszyny i urządzenia niszczą się i stają się przestarzałe – wiedza pracowników ma natomiast tendencję do dezaktualizacji.
Formy kapitału ludzkiego
Przyjmuje się, że kapitał ludzki można rozpatrywać w dwóch postaciach: zdrowia oraz edukacji. Wiadomo przecież, że zdrowszy pracownik może sprawniej wykonywać swoją pracę. Chociaż w ekonomii panuje zgoda, że zdrowie traktuje się jako element kapitału ludzkiego, konsensus nie pojawia się w kwestii kierunku przyczynowości: ciągle toczą się spory, czy kapitał ludzki determinuje zdrowie, czy to zdrowie determinuje kapitał ludzki. Wydaje się, że relacja ma charakter zwrotny: obydwa czynniki wzajemnie się określają. Nieco inaczej sprawa wygląda w kontekście edukacji – panuje powszechna zgoda, że to właśnie wykształcenie jest wyznacznikiem kapitału ludzkiego. Rozważając zagadnienie w kontekście zasobów i strumieni, edukacja jest strumieniem wiedzy, który wpływa na zasób kapitału ludzkiego. W przypadku kapitału fizycznego strumieniem są natomiast inwestycje. Takie właśnie korzenie ma termin „inwestowanie w siebie”. Okazuje się, że to właśnie edukacja determinuje przychód, jaki można osiągnąć z posiadania kapitału ludzkiego. Jest to po prostu wynagrodzenie, które z reguły wzrasta wraz z liczbą produktywnych lat spędzonych w szkole. To właśnie zdolności intelektualne mają silniejszy wpływ na płacę niż możliwości fizyczne. Nie jest też tajemnicą, że osoby z wyższym wykształceniem zarabiają więcej od pracowników, którzy ukończyli wyłącznie szkołę podstawową. Można rozszerzyć to spostrzeżenie na dodatkowe szkolenia, kursy czy seminaria. Intuicyjnie zasadny wniosek potwierdzają badania empiryczne: zwiększanie liczby lat poświęconych na zdobywanie wykształcenia w praktyce powiększa szansę na wyższe wynagrodzenie.
Przełom w teorii wzrostu
Znaczenie kapitału ludzkiego w nowoczesnej makroekonomii jest nie do przecenienia. Rozdzielenie tego rodzaju kapitału od „surowej” pracy pozwoliło między innymi na wznowienie badań w neoklasycznym nurcie modeli wzrostu gospodarczego oraz rozwinięcie testów empirycznych na temat źródeł zróżnicowania dochodu pomiędzy krajami. Dzięki włączeniu kapitału ludzkiego do funkcji produkcji Robert E. Lucas skonstruował jeden z pierwszych modeli wzrostu gospodarczego, które pozwalają na utrzymanie wysokich stóp wzrostu gospodarczego przez długi okres czasu, a nie tylko przejściowo, jak miało to miejsce w przypadku modelowania neoklasycznego. Zaznaczyło to istotny przełom w teorii wzrostu (gałęzi ekonomii zajmującej się wyjaśnianiem wzrostu gospodarczego), który na nowo zapoczątkował prace nad procesami rządzącymi powiększaniem produktu gospodarek.

Gospodarka
Finanse
Pieniądz
Rynki
Analizy



