Klin zwęża się, najbardziej w Polsce
Marcin Szaleniec | NBPortal.pl | sekcja: Gospodarka
Dodano: 2009-05-30 17:10:19
Całkowity koszt zatrudnienia jest jednym z kluczowych czynników wpływających na to, czy firmom opłaca się zatrudniać pracowników. Z drugiej strony, na poziomie osobistych finansów, pracownika interesuje głównie to, co otrzymuje „na rękę". Te dwie wielkości mogą się jednak znacznie różnić.
Różnica składa się ze składek na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe i zdrowotne) oraz podatków dochodowych. Jest ona większa niż różnica między pensją brutto a netto, gdyż część składek pokrywa bezpośrednio pracodawca.
Przyjęło się nazywać różnicę między kosztem pracodawcy a tym, co pracownik zabiera do domu, klinem podatkowym. Sprawia on, że opłacalność tego samego stanowiska pracy wygląda zupełnie inaczej z perspektywy przedsiębiorcy i osoby przez niego zatrudnionej. Klin podatkowy jest jednym z czynników powodujących wzrost bezrobocia - zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia sytuacji, w której maksymalna kwota, którą zechciałby zapłacić pracodawca za dany rodzaj pracy jest niższa, niż skłonny byłby zaakceptować potencjalny pracownik.
Czas na dobrą wiadomość. W 2008 roku w większości krajów OECD klin podatkowy zmniejszył się, w tym najwięcej, bo o 3,18 punkty procentowe, w Polsce. Wyprzedziliśmy pod tym względem Turcję (spadek 3,00 p.p.) i Hiszpanię (spadek o 1,16 p.p.). Stosunkowo duża skala zwężenia klina podatkowego spowodowana była obniżką składek na ubezpieczenia społeczne. Dla odmiany, w Turcji odpowiadała za nią przede wszystkim obniżka podatku dochodowego.
Zła wiadomość jest taka, że pomimo obniżki klin podatkowy w 2008 roku wciąż jest wyższy w Polsce niż średnia dla 30 krajów OECD. U nas wyniósł on w zeszłym roku 38,7%, natomiast średnia to 37,4%
Oznacza to, że z każdych 100 złotych, które na pracownika wydaje pracodawca, ten ostatni dostaje tylko 60,3 złotych. Są jednak i takie kraje, gdzie zatrudniony dostaje mniej niż połowę pieniędzy, wydanych na utrzymanie jego miejsca pracy. W Belgii klin podatkowy wynosi aż 56,0%, na Węgrzech 54,1% i 52,0% w Niemczech. Na przeciwny krańcu skali są Meksyk (15,1%), Korea Południowa (20,3%) i Nowa Zelandia (21,2%).
Powyższe liczby skalkulowano dla pracownika żyjącego samotnie, bez żony lub męża i dzieci. Gdyby za punkt odniesienia przyjąć rodzinę składającą się z jednej zarabiającej osoby, jego lub jej małżonki lub małżonka, oraz dwojga nieletnich dzieci, klin podatkowy w Polsce wyniósłby 33,7%. To również jest więcej niż średnia OECD, która w takim wypadku wynosi 27,3%.
W przypadku dochodów żywiciela rodziny, odstajemy od średniej bardziej niż w przypadku dochodów singla. Oznacza to, że w wielu innych krajach wysokouprzemysłowionych system podatkowy jest dla rodzin korzystniejszy niż w Polsce. Najbardziej w Nowej Zelandii, gdzie klin podatkowy obliczony dla czteroosobowej rodziny z jedną osobą pracującą zawodową wynosił w ubiegły roku jedynie 3,5%, niewiele więcej w Irlandii (5,5%).
Na szczęście, w 2008 roku klin dla żywiciela rodziny kurczył się u nas jeszcze szybciej niż klin dla singla - o 3,7 punktu procentowego w porównaniu do 2007 roku. W tej statystyce wyprzedziła nas Turcja (spadek o 4,2 p.p.).
*Pracujący dorosły, niepracująca małżonka lub małżonek, dwoje dzieci Źródło: OECD, 12 maja 2009

Gospodarka
Finanse
Pieniądz
Rynki
Analizy



