Serwis Edukacji Ekonomicznej dofinansowany przez NBP

drukuj artykuł wyślij znajomemu komentarze:

Gdy dochody znacznie spadają

Anna Seredyn | Finanse | Dodano: 2010-07-15

Obniżenie dochodów może spotkać praktycznie każdego.



Obniżenie dochodów może spotkać praktycznie każdego. Wyobraźmy sobie, że z jakimś wyprzedzeniem, lub nagle, okazuje się, że dochody naszej rodziny spadają o 20, 30 a nawet 50%. Współmałżonek traci pracę, dostajemy propozycję nie do odrzucenia - czasowa obniżka wynagrodzenia. Albo mamy mniej zleceń bo po prostu jest kryzys.

Jak musi się zmienić zarządzanie finansami domowymi w takiej sytuacji? Co powinniśmy robić a czego unikać?

1. Oczywiście przede wszystkim trzeba się skupić na intensywnym szukaniu albo innej pracy albo dodatkowego zajęcia. Może staniemy przed koniecznością zmiany zawodu, zmiany miejsca zamieszkania, wyjazdu za granicę.

2. Jeżeli tylko to możliwe, warto cały czas pamiętać, żeby wydawać mniej niż się zarabia. Czyli za wszelką prawie cenę staramy się zmieścić z wydatkami w budżecie, którym dysponujemy. Jeśli naprawdę się nie da - sięgamy do oszczędności. Zadłużanie się na potrzeby bieżącej konsumpcji musi być naprawdę ostatecznością.

3. Płacimy w terminie podatki, zus, raty kredytów i rachunki. Po to, żeby nie narobić sobie większych problemów. Jeżeli nie dajemy rady - sprawdzamy czy w umowie kredytowej nie ma nic o możliwości wakacji kredytowych.  Jeżeli w umowie nie ma takiego zapisu - warto przejść się do banku porozmawiać o możliwości zawieszenia spłat na kilka miesięcy.

4. Do współpracy włączamy wszystkich domowników - to jest problem całej rodziny, a nie tylko nasz.

5. O trudnej sytuacji informujemy rodzinę - nie ma co się z tym kryć i udawać, że nic się nie dzieje. Oczywiście bardzo dużo zależy od relacji rodzinnych. Jeśli naprawdę nie dajemy rady, to zanim pójdziemy do banku po kredyt, zastanówmy się czy ktoś z rodziny nam nie będzie mógł pomóc. Unikniemy prowizji, marży i sprawdzania zdolności kredytowej.

6. Jeżeli do tej pory każdą złotówkę przed wydaniem oglądaliśmy 2 razy - teraz róbmy to 4 razy. Kupno wielu rzeczy można po prostu odłożyć, albo w ogóle z nich zrezygnować. Czasowo możemy również zrezygnować z nowych ubrań, wyjazdów, wyposażenia mieszkania, rozrywki, książek, itp. Nie jest to czas na wystawne święta, drogie prezenty. Najbliżsi muszą to zrozumieć.

7. Nie jest to również czas na gromadzenie zapasów, ale raczej na korzystanie z tego co do tej pory zgromadziliśmy - spiżarka, zamrażarka, domowe przetwory. Jadłospis opieramy właśnie na zapasach i ewentualnie na aktualnych promocjach.

8. Rezygnujemy z drogich sklepów, na rzecz tańszych hipermarketów i dyskontów. Na zakupy idziemy z listą, sporządzoną na podstawie planowanego jadłospisu. W planowaniu posiłków mogą pomóc informacje o aktualnych promocjach. Większość hipermarketów przesyła chętnym gazetkę z promocjami na adres e-mail. Zakupy niespożywcze, na przykład chemia gospodarcza czy kosmetyki, również robimy z listą - kupujemy to co się właśnie kończy a jest potrzebne.

8. Kartę kredytową chowamy do szuflady, żeby nie kusiła i nie stała się złym długiem. Za zakupy płacimy gotówką.

9. Do całej sytuacji staramy się podejść ze spokojem, bez paniki i czarnowidztwa. Jak do przejściowego stanu i nowego doświadczenia życiowego. W końcu to dotyka tak wielu ludzi, może więc i nam się przytrafić. Ważne co z tym doświadczeniem zrobimy.

Źródło: Anna Seredyn

Komentarze

Ilość komentarzy: dodaj komentarz rozwiń wszystkie

Dodaj komentarz

wszystkie pola, oprócz adresu email, są wymagane
Newsletter Newsletter

Aktualności z Serwisu Edukacji Ekonomicznej prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Powiązane słowa kluczowe dochody finanse obniżka praca spadek

Nowości z działu

Polecamy w serwisie

Ostatnio komentowane

Słownik pojęć ekonomicznych

Dictionary
alfabetycznie

a b c d e f g h i j k l m n o p r s t u w y z