Banki w stresie
Marcin Szaleniec | NBPortal.pl | sekcja: Finanse
Dodano: 2009-05-30 18:05:13
10 na 19 największych amerykańskich banków są zagrożone niewypłacalnością, jeśli spełnią się pesymistyczne prognozy gospodarcze Departamentu Skarbu w Waszyngtonie. Ocalić je może dokapitalizowanie kwotą 74,6 miliardów dolarów.W lutym administracja prezydenta Baracka Obamy poleciła sprawdzić, co się stanie z największymi bankami USA, jeśli gospodarka jeszcze bardziej pogrąży się w kryzysie. Dla celów tzw. „stress testu" przyjęto czarny scenariusz zakładający, że amerykańskie PKB zmniejszy się w 2009 o 3,3% i będzie bliskie zera w 2010, ceny nieruchomości spadną o dalsze 22%, bezrobocie wzrośnie do 8,9% na koniec 2009 i przekroczy 10% w 2010.
19 banków testowanych przez Departament Skarbu reprezentuje około dwóch trzecich aktywów amerykańskiego sektora finansowego. Bankructwo któregoś z nich mogłoby spowodować łańcuch bankructw o trudnych do przewidzenia skutkach. Przypomnijmy, że upadek banku Lehman Brothers we wrześniu ubiegłego roku był jednym z pierwszych aktów globalnego kryzysu.
Test miał sprawdzić, czy wśród największych amerykańskich banków są jeszcze takie, które mogą zbankrutować, i jak można temu zapobiec. Wyniki zostały ujawnione w maju 2009 roku. Jak się okazuje, aż 10 będzie miało poważne problemy, jeśli spełni się czarny scenariusz nakreślony przez rząd. Dodajmy, że wielu ekonomistów uważa ten scenariusz za zupełnie realny.
Najbardziej zagrożony jest Bank of America, który może potrzebować 33,9 miliardów dolarów aby uniknąć bankructwa. Inne banki z mocno niepewną sytuacją do Wells Fargo (13,7 mld dol.) i GMAC, finansowe ramię General Motors (11,5 mld dol.). Citigroup może potrzebować skromne 5,5 mld dol., Morgan Stanley 1,8 mld dol. Pozostałe pięć „banków w stresie" to Regions Financial (2,5 mld dol.), SunTrust Banks (2.2 mld dol.), KeyCorp (1,8 mld dol.), Fifth Third Bancorp (1,1 mld dol), i PNC Financial Services (600 mln dol.). Łącznie, zagrożone banki mogą potrzebowac 74,4 mld dol.
Ogólna wymowa raportu ze „stress testu" jest jednak optymistyczna. Zdaniem Departamentu Skarbu, większość banków może pozyskać brakującą płynność ze źródeł prywatnych, np. sprzedając część długoterminowych aktywów. Jeśli okaże się to niemożliwe, brakujący kapitał dostarczą podatnicy, za pośrednictwem rządu.
Nie wszyscy podzielają optymizm amerykańskiego rządu. Nouriel Roubini, kontrowersyjny ekonomista, który jako jeden z pierwszych przewidział kryzys, twierdzi, że wyniki gospodarcze w latach 2009-2010 mogą okazać się jeszcze gorsze niż „czarny scenariusz" przyjęty przez rząd na potrzeby testu. Gdyby tak było, kłopoty dotkną więcej niż 10 banków, albo przynajmniej te wymienione przez Departament Skarbu będą potrzebowały większego dofinansowania.

Gospodarka
Finanse
Pieniądz
Rynki
Analizy



