słodki cukiereczek

KURSY E-LEARNING

Ekonomia wokół nas
Zobacz wszystkie kursy

PREZENTACJE

Bank, pośrednicy finansowi
Zobacz wszystkie prezentacje

WYSZUKIWARKA

w całym serwisie
Szukaj

Krótka historia emerytur

Marcin Szaleniec | NBPortal.pl | sekcja: Analizy

Dodano: 2007-12-07 02:32:38

W 1999 r. przeprowadzono w Polsce radykalną reformę systemu emerytalnego. Nie był to przypadek - na całym świecie sposób finansowania emerytur zmienia się, testowane są nowe rozwiązania. Zanim jednak do tego doszło, nad emeryturami głowili się wielcy przywódcy, tacy jak cesarz Oktawian i kanclerz Bismarck. Dopiero jednak od całkiem niedawna emerytury są czymś powszechnym i oczywistym.
...ciąg dalszy
<<  1 | 2 | 3 

Sumy, które system emerytalny zabiera płacącym składki pracownikom a które powinny do nich wrócić jako emerytury to zadłużenie systemu emerytalnego. Osiąga ono kosmiczne rozmiary. Obliczono, że w niektórych krajach dług systemu emerytalnego kilkakrotnie przekracza PKB (Paul van der Noord, Richard Herd, Pension liabilities in the seven major economics, OECD working papers). Zadłużenie emerytalne przekracza więc często rozmiar długu publicznego. Ponieważ koszty jego obsługi ponosi budżet, dług taki staje się coraz większym ciężarem dla gospodarki. To przydarzyło się między innymi Niemcom - konieczność borykania się z niespłacalnym, wynoszącym prawie 180 proc. PKB długiem emerytalnym dławi od lat niemiecką gospodarkę.

Składki emerytalne osiągnęły taki poziom, że nie można już ich zwiększać - przecież odlicza się je z naszych płac. Problemy dotkknęły też systemów emerytalnych wzorowanych na tym stworzonym przez Beveridge'a - tak naprawdę różni się od bismarckowskiego głównie tym, że zamiast składek emerytury finansują podatki. Te ostatnie zaś płacą przede wszystkim pracujący - tak więc i brytyjski system dotknęły skutki wydłużonej długości życia i małej liczby rodzących się dzieci.

Okazało się jednak, że system Beveridge'a był bardziej elastyczny i reformowalny. Jak wiemy, każdy pracownik w Wielkiej Brytanii miał zagwarantowaną niewielką emeryturę od państwa. Ponadto miał jednak obowiązek sam oszczędzać na starość. Prawo dawało mu wybór - zakładowe programy emerytalne prowadzone przez pracodawców, indywidualne oszczędzanie na indywidualnym koncie w wybranym funduszu emerytalnym lub wpłacanie składek do SERPS, czyli instytucji w rodzaju naszego ZUSu. Reformy przeprowadzone przez rząd Margaret Thatcher w latach '80 polegały głównie na zmniejszeniu roli gwarantowanej, jednakowej emerytury i rozwój prywatnych instytucji emerytalnych (Halina Żeglicka (red.), Systemy i Reformy Emerytalne, IPISS, Warszawa1997). W efekcie, Wielka Brytania ma najmniejszy dług emerytalny w Europie.

Wyliczenia aktuariuszy, czyli osób zajmujących się matematyczną stroną ubezpieczeń nie pozostawiają wątpliwości. System emerytalny stworzony przez Bismarcka musi prędzej czy później upaść. Trzeba było szybko znaleźć rozwiązanie. Na radykalne kroki zdecydowali się w 1980 roku Chilijczycy. Kiedyś, jako pierwsi w Ameryce Płd. zorganizowali wzorowane na niemieckich emerytury. Pierwsi też je zreformowali.

Wprowadzony w Chile system emerytalny przypomina trochę brytyjski. Tworząc go, zerwano z zasadą finansowania dochodów emerytów przez pracujących. Zamiast tego każdy miał sam oszczędzać na własną emeryturę na indywidualnym koncie w wybranym przez siebie jednym z "Administradoras de Fondos de Pensiones" (AFP), czyli Firmie Zarządzającej Funduszami Emerytalnymi. Przyszła emerytura miała zależeć od tego, ile ubezpieczony zgromadzi na koncie w AFP, czyli pośrednio od tego jak długo pracował i ile zarabiał. AFP jako prywatne firmy dbają o powiększenie zgromadzonych funduszy przez trafne inwestycje, pobierając za to opłatę. Podlegają też ścisłemu nadzorowi państwa działającego w interesie ubezpieczonych.

Chilijskie reformy naśladowano w wielu krajach, także w Polsce. Nasze Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE) to przecież nic innego jak chilijski AFP. Zmiany w systemie emerytalnym wymuszają nieubłagane trendy demograficzne. System stworzony przez Bismarcka mógł dobrze działać tylko wtedy, gdy pracujących przybywało w odpowiednio wysokim tempie. Spadek liczby urodzin grozi jego upadkiem, tym groźniejszym, im dłużej będzie się odwlekać konieczne reformy

<<  1 | 2 | 3 
Designed byDesigned by f.k.anda
Mapa SerwisuMapa Serwisu Kanały RSSKanały RSS O serwisieO serwisie KontaktKontakt